Pieczęć Ordo Theia Philosophia
Wolnomularstwo

Le Droit Humain i narodziny masonerii mieszanej

Inicjacja Marii Deraismes w 1882 roku i założenie przez nią wraz z Georges’em Martinem obediencji Le Droit Humain w 1893 roku stworzyły pierwszą trwałą masonerię, w której kobiety i mężczyźni pracowali razem na wszystkich stopniach, a teozofia Annie Besant nadała jej później wymiar ezoteryczny.

Dawna fotografia Marii Deraismes, współzałożycielki masonerii mieszanej Le Droit Humain – domena publiczna
Dawna fotografia Marii Deraismes, współzałożycielki masonerii mieszanej Le Droit Humain – domena publiczna · Wikimedia Commons

Kobiety na progu loży

Konstytucje Andersona z 1723 roku, fundament nowoczesnej masonerii spekulatywnej, wykluczały kobiety z bractwa wprost. Wiek XVIII przyniósł jednak kompromis w postaci lóż adopcyjnych, popularnych zwłaszcza we Francji: kobiety, często z arystokracji, przyjmowano do odrębnych zgromadzeń pod opieką lóż męskich, z własnym rytuałem opartym na alegoriach biblijnych, ale bez dostępu do właściwych stopni i tajemnic. Loża adopcyjna była więc formą towarzyskiego i filantropijnego udziału, nie pełnego członkostwa.

Dziewiętnastowieczna Francja, zwłaszcza po ustanowieniu Trzeciej Republiki, uczyniła z masonerii jedno z głównych środowisk republikańskich, laickich i antyklerykalnych. Wolnomularze zabiegali o świecką szkołę, rozdział Kościoła od państwa i wolność sumienia. W tym klimacie pytanie o miejsce kobiet zyskało nowe znaczenie: skoro bractwo głosiło równość i postęp, trudno było bronić zasady, która odbierała połowie ludzkości prawo do inicjacji. Część braci uważała jednak, że kobiety, wychowywane przez Kościół, mogłyby przenieść do lóż wpływy klerykalne.

Francuska masoneria była przy tym podzielona. Wielki Wschód Francji w 1877 roku zniósł obowiązek wiary w Boga i nieśmiertelność duszy, co doprowadziło do zerwania stosunków z masonerią anglosaską. Rada Najwyższa Rytu Szkockiego zachowywała bardziej tradycyjny charakter, a jej demokratycznie nastawione loże, niezadowolone ze scentralizowanej władzy stopni wyższych, utworzyły w 1880 roku Wielką Lożę Symboliczną Szkocką. To właśnie ta młoda, radykalna obediencja okazała się najbardziej podatna na argumenty zwolenników inicjacji kobiet, choć i ona nie była gotowa ich przyjąć.

Inicjacja w Le Pecq

Maria Deraismes, urodzona w 1828 roku w Paryżu w zamożnej rodzinie mieszczańskiej, była już w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XIX wieku znaną pisarką, mówczynią i działaczką na rzecz praw kobiet, współtwórczynią stowarzyszeń feministycznych i antyklerykalnych. Jej publiczne wykłady, organizowane również przez loże, przyniosły jej uznanie części środowiska masońskiego.

Rozgłos przyniosła jej zwłaszcza polemika Ève contre M. Dumas fils z 1872 roku, odpowiedź na pamflet Aleksandra Dumasa syna, który bronił surowej władzy mężów nad żonami. Deraismes przekonywała, że rzekoma niższość kobiet jest wytworem wychowania i prawa, a nie natury. Ten sam argument powróci w jej wystąpieniach masońskich: skoro inicjacja ma doskonalić człowieka, wykluczenie kobiet oznacza odmówienie im prawa do doskonalenia.

Czternastego stycznia 1882 roku loża Les Libres Penseurs w Le Pecq pod Paryżem, podlegająca Wielkiej Loży Symbolicznej Szkockiej, przyjęła Marię Deraismes do bractwa. Wydarzenie to bywa uznawane za pierwszą jawną inicjację kobiety do zwykłych stopni symbolicznych w nowoczesnej masonerii francuskiej. Decyzja wywołała gwałtowną reakcję władz obediencji, które uznały ją za sprzeczną z konstytucją, a lożę zawiesiły. Inicjacja nie została więc uznana przez obediencję, a Deraismes pozostała przez kilka lat masonem bez loży.

Ten epizod pokazuje, że nawet w najbardziej postępowym odłamie francuskiego wolnomularstwa zasada wykluczenia kobiet była głęboko zakorzeniona. Dla samej Deraismes inicjacja nie była jednak celem, lecz punktem wyjścia: dowodem, że przeszkoda ma charakter obyczajowy, a nie zasadniczy.

Georges Martin i rok 1893

Do realizacji projektu potrzebny był sojusznik wewnątrz instytucji. Został nim Georges Martin, lekarz, radny Paryża i później senator, republikanin i zdeklarowany zwolennik równouprawnienia kobiet.

Martin przez kilka lat bezskutecznie zabiegał w Wielkiej Loży Symbolicznej Szkockiej o zmianę przepisów, które pozwoliłyby uznać inicjację Deraismes i przyjmować kolejne kobiety. Odrzucenie jego wniosków przekonało go, że reforma od wewnątrz nie jest możliwa w dającej się przewidzieć przyszłości. W 1893 roku, wspólnie z Deraismes, zdecydował się na krok bez precedensu: zamiast przekonywać istniejące obediencje, postanowili utworzyć nową.

Wiosną 1893 roku Deraismes, wspierana przez Martina, przyjęła do bractwa szesnaście kobiet, a 4 kwietnia powołano lożę i zarazem obediencję pod nazwą Grande Loge Symbolique Écossaise Mixte de France – Le Droit Humain. Nazwa, „Prawo Ludzkie”, wyrażała zasadę, że inicjacja jest prawem człowieka, a nie przywilejem płci. Statut przyjęty w Paryżu w tym samym roku stanowił, że loże są otwarte dla kobiet i mężczyzn na równych prawach, a wszyscy członkowie mają dostęp do każdego stopnia i każdej funkcji.

Maria Deraismes zmarła w lutym 1894 roku, zaledwie kilka miesięcy po założeniu obediencji. Dzieło kontynuowali Georges Martin i jego żona Marie Martin, wraz z innymi pionierkami, m.in. Marie Bonnevial, działaczką związkową i feministyczną. W pierwszych latach Le Droit Humain był niewielki i pracował wyłącznie w trzech stopniach symbolicznych.

Od trzech stopni do zakonu międzynarodowego

W 1899 roku obediencja przyjęła trzydzieści trzy stopnie Dawnego i Uznanego Rytu Szkockiego oraz utworzyła własną Radę Najwyższą. Odtąd mówi się o Międzynarodowym Mieszanym Zakonie Masońskim Le Droit Humain. Wybór rytu szkockiego miał znaczenie praktyczne i symboliczne: dawał strukturę zdolną do ekspansji poza Francję i umożliwiał zakładanie federacji w innych krajach przy zachowaniu jednej, centralnej władzy w Paryżu.

Kierownictwo nad nową Radą Najwyższą objął Georges Martin, który pełnił funkcję Wielkiego Komandora aż do śmierci w 1916 roku. Kobiety od początku zasiadały w gremiach kierowniczych zakonu, co w ówczesnym świecie stowarzyszeń było wyjątkiem. Przyjęcie wysokich stopni rytu szkockiego oznaczało także, że po raz pierwszy kobiety mogły przejść całą drogę inicjacyjną, którą masoneria męska uważała za swoją wyłączną własność, od ucznia aż po trzydziesty trzeci stopień.

Ta konstrukcja, w której jedna Rada Najwyższa zarządza siecią federacji krajowych, odróżnia Le Droit Humain od większości obediencji męskich, zorganizowanych na zasadzie suwerennych wielkich lóż narodowych. Zakon szybko rozprzestrzenił się w Europie i poza nią.

Na początku XX wieku powstały federacje w Wielkiej Brytanii, Holandii, Szwajcarii i Indiach, a w 1903 roku w Stanach Zjednoczonych utworzono federację amerykańską, w której istotną rolę odegrał francuski emigrant Louis Goaziou z Pensylwanii. Każda z tych gałęzi rozwijała się w innym środowisku kulturowym, co z czasem uwydatniło różnice między zwolennikami wolnomyślicielskiego i duchowego rozumienia masonerii. Pozostał przy tym poza obrębem masonerii uznawanej przez Zjednoczoną Wielką Lożę Anglii, która uważała przyjmowanie kobiet za naruszenie zasad regularności.

Annie Besant i ezoteryczny zwrot

Decydujący impuls dla rozwoju zakonu w świecie anglosaskim dała Annie Besant, od 1889 roku teozofka, a w latach 1907–1933 prezes Towarzystwa Teozoficznego z siedzibą w Adyarze. Besant przyjęła inicjację w Paryżu w 1902 roku i jeszcze w tym samym roku założyła w Londynie pierwszą brytyjską lożę mieszaną, Human Duty. Z jej inicjatywy powstała brytyjska federacja, a ruch, nazywany w języku angielskim Co-Freemasonry, objął Indie, Australię i Stany Zjednoczone.

Wraz z Besant do masonerii mieszanej przyszła teozofia. Francuski Le Droit Humain był w swych początkach przede wszystkim republikański, laicki i racjonalistyczny; zgodnie z tradycją Wielkiego Wschodu Francji nie wymagał wiary w Wielkiego Budowniczego Wszechświata. Federacja brytyjska pod kierunkiem Besant przywróciła odwołanie do Boga, położyła nacisk na symboliczne i duchowe znaczenie obrzędów i wprowadziła własne wersje rytuałów, przepracowane w duchu ezoterycznym. Charles Webster Leadbeater, bliski współpracownik Besant, pisał o wewnętrznym, okultystycznym sensie masońskiego ceremoniału, interpretując go jako dziedzictwo dawnych misteriów.

Jego książki The Hidden Life in Freemasonry i Glimpses of Masonic History, obie z 1926 roku, przedstawiały lożę jako miejsce, w którym obrzęd poprzez symboliczne gesty i słowa kieruje niewidzialne siły ku dobru świata, a historię wolnomularstwa wywodziły od egipskich i greckich wtajemniczeń. Dla historyka są to świadectwa teozoficznej wyobraźni, nie wiarygodne źródła o przeszłości masonerii, ale właśnie one ukształtowały duchowość wielu lóż mieszanych w świecie anglojęzycznym. W tej perspektywie obecność kobiet nie była już tylko sprawą sprawiedliwości społecznej: miała przywracać rytuałowi pełnię, skoro misteria starożytne znały zarówno kapłanów, jak i kapłanki.

W rezultacie jedna obediencja zaczęła łączyć dwie bardzo różne kultury: francuską masonerię wolnomyślicielską i anglosaską masonerię teozoficzną. Napięcie między nimi doprowadziło z czasem do rozłamów; już w 1908 roku grupa członków brytyjskich, niechętna teozoficznemu kierunkowi i zależności od Paryża, odeszła i założyła Honourable Fraternity of Antient Masonry, z której wyrosły później angielskie obediencje kobiece i mieszane.

Równość jako zasada inicjacji

Znaczenie Le Droit Humain dla historii wolnomularstwa polega na tym, że zasadę równości potraktował dosłownie. Wcześniejsze formy udziału kobiet – loże adopcyjne, egipskie loże Cagliostra, sporadyczne legendarne przypadki kobiet ukrytych w lożach – nie podważały męskiego charakteru bractwa.

Warto też odróżnić masonerię mieszaną od masonerii kobiecej. We Francji loże adopcyjne związane z Wielką Lożą Francji przekształciły się po drugiej wojnie światowej w samodzielną obediencję kobiecą, od 1952 roku działającą jako Wielka Loża Kobieca Francji. Jej założenie wynikało z przekonania, że kobiety powinny pracować we własnym gronie, i stanowiło odpowiedź odmienną od tej, którą pół wieku wcześniej dała Deraismes. Le Droit Humain pozostał wierny zasadzie wspólnej pracy obu płci w jednej loży. Deraismes i Martin uczynili z inicjacji kobiet nie wyjątek, lecz normę, wpisaną w statut i strukturę zakonu.

Ten zwrot miał dwa źródła, które dobrze widać w historii zakonu. Pierwszym był republikański feminizm Trzeciej Republiki, dla którego loża była szkołą obywatelską, a dopuszczenie kobiet – częścią walki o ich prawa publiczne. Drugim, nieco późniejszym, była teozoficzna wizja masonerii jako ścieżki duchowej, w której płeć nie ma znaczenia dla duszy, bo ta przekracza wszelkie zewnętrzne rozróżnienia. Obie te linie, choć prowadzone przez ludzi o odmiennych poglądach na religię, prowadziły do tego samego rozwiązania i wspólnie uczyniły z Le Droit Humain jedną z najważniejszych instytucji zachodniego ezoteryzmu i humanizmu przełomu wieków.