Pieczęć Ordo Theia Philosophia
Wolnomularstwo

William Preston i Illustrations of Masonry

William Preston, szkocki drukarz osiadły w Londynie, w Illustrations of Masonry z 1772 roku i w swoich wykładach uczynił z loży szkołę sztuk wyzwolonych i nauk, a nadany stopniom charakter moralno-naukowego wykładu przeszedł do Ameryki dzięki Thomasowi Smithowi Webbowi i ukształtował tamtejszą praktykę.

William Preston, portret z dwunastego wydania „Illustrations of Masonry”, 1812 – domena publiczna
William Preston, portret z dwunastego wydania „Illustrations of Masonry”, 1812 – domena publiczna · Wikimedia Commons

Korektor w drukarni Strahana

William Preston urodził się w Edynburgu w 1742 roku. Jako chłopiec uczył się łaciny i greki, a potem trafił do zawodu drukarza. Pracował jako sekretarz uczonego Thomasa Ruddimana, filologa i wydawcy, co dało mu rzadką wśród rzemieślników znajomość klasyków i szkolnej erudycji. W 1760 roku przeniósł się do Londynu, gdzie znalazł zatrudnienie u Williama Strahana, królewskiego drukarza i wydawcy wielu najważniejszych dzieł brytyjskiego oświecenia. Preston pracował w tej firmie jako korektor i z czasem doszedł do stanowiska jej zaufanego współpracownika, mając w ręku rękopisy wybitnych autorów epoki.

Do wolnomularstwa wstąpił w Londynie na początku lat sześćdziesiątych, w loży założonej przez szkockich przybyszów, która początkowo działała pod zwierzchnictwem Starożytnych, a następnie przeszła do Wielkiej Loży z 1717 roku. Preston szybko zaangażował się w życie bractwa i doszedł do przekonania, że jego obrzędy i nauki są przekazywane bez należytej staranności. Mistrzowie lóż często nie znali dobrze ceremonii, wykłady towarzyszące stopniom bywały skąpe i niespójne, a wiedza zależała od pamięci przypadkowych osób. Postanowił temu zaradzić metodą, która była mu bliska z zawodu: zbieraniem, porównywaniem i porządkowaniem tekstów.

Według jego własnej relacji, przez wiele lat korespondował z braćmi w różnych krajach, rozmawiał z doświadczonymi członkami lóż i zbierał od nich fragmenty dawnych wykładów, by na tej podstawie stworzyć spójny system. Nie było to zadanie archiwalne w ścisłym sensie; Preston nie tyle odtwarzał zaginiony tekst, ile tworzył nowy, korzystając z rozproszonych materiałów. Jego praca miała charakter redakcyjny i pedagogiczny zarazem, a jej wynik był głęboko naznaczony ideałami epoki, w której żył.

Książka i wykład

W 1772 roku Preston wydał Illustrations of Masonry. Pierwsze wydanie było stosunkowo skromne, ale w kolejnych latach książka rozrastała się, a do śmierci autora ukazało się kilkanaście edycji, po której przyszły dalsze, uzupełniane przez innych redaktorów. Tom zawierał rozważania o naturze i celu wolnomularstwa, opis ceremonii publicznych, takich jak położenie kamienia węgielnego czy konsekracja loży, historię bractwa w Anglii oraz pochwały jego zasad. Nie zawierał natomiast tajnych części rytuału, które Preston przekazywał ustnie, ale wyraźnie wskazywał ich charakter i cel.

Równolegle Preston rozwinął system wykładów, które w swojej pełnej postaci obejmowały wszystkie trzy stopnie. Każdy wykład podzielony był na sekcje, a sekcje na mniejsze jednostki, w których pytania i odpowiedzi prowadziły słuchacza przez kolejne tematy. W 1772 roku zorganizował w Londynie uroczyste zebranie, na którym przedstawił swój system przed licznym gronem braci, w tym wysokimi urzędnikami Wielkiej Loży. Przyjęcie było życzliwe, a Preston zaczął prowadzić regularne kursy, na których uczył mistrzów lóż, jak prowadzić wykłady.

Forma wykładu nie była wynalazkiem Pricharda ani Prestona; katechizmy z pytaniami i odpowiedziami istniały od dawna. Preston nadał im jednak nową skalę i nową funkcję. U niego wykład przestał być zestawem formuł rozpoznawczych, a stał się kursem wiedzy. Kolejne sekcje objaśniały znaczenie narzędzi, ozdób i mebli loży, sens poszczególnych gestów, moralne zastosowanie symboli. Słuchacz miał nie tylko zapamiętać, co się dzieje, lecz zrozumieć, czego to uczy. Obrzęd wolnomularski zyskał w ten sposób komentarz, który z czasem stał się nieodłączną częścią samego obrzędu.

Loża jako szkoła sztuk i nauk

Szczególnie charakterystyczny dla Prestona był wykład drugiego stopnia, w którym towarzysz rzemiosła wprowadzany był w świat wiedzy. Mowa tam o pięciu porządkach architektury, toskańskim, doryckim, jońskim, korynckim i złożonym; o pięciu zmysłach człowieka jako narzędziach poznania; oraz o siedmiu sztukach wyzwolonych, gramatyce, retoryce, logice, arytmetyce, geometrii, muzyce i astronomii. Każda z nich zostaje krótko omówiona, a słuchacz dowiaduje się, jaką korzyść daje jej studium. Szczególne miejsce zajmuje geometria, przedstawiana jako podstawa architektury i klucz do zrozumienia porządku stworzenia.

Ten program wyrażał przekonanie, które Preston dzielił z wieloma ludźmi swojej epoki. Wiedza była dla niego drogą do cnoty, a studium natury prowadziło do poznania i czci Stwórcy. Loża miała być miejscem, gdzie ludzie różnych stanów i wyznań uczą się razem, rozwijają umysł i doskonalą obyczaje. Wolnomularstwo w jego ujęciu nie było ani tajnym towarzystwem politycznym, ani zwykłym klubem biesiadnym, lecz instytucją wychowawczą, uzupełniającą to, czego nie dawała szkoła i Kościół. W tym sensie jego wykłady są wolnomularskim odpowiednikiem oświeceniowych podręczników i encyklopedii.

Moralny wymiar wykładów był nie mniej ważny niż naukowy. Preston objaśniał narzędzia kamieniarskie jako symbole cnót: węgielnica przypomina o prawości, poziomnica o równości ludzi, pion o uczciwości postępowania. Ozdoby loży, kolumny, światła i stopnie odczytywał jako lekcje o wierze, nadziei i miłości, o roztropności, umiarkowaniu, męstwie i sprawiedliwości. Ta metoda nie była całkowicie nowa, ale u Prestona przybrała formę systematyczną, w której każdy element ceremonii miał swoje miejsce w spójnym wykładzie o życiu moralnym. Symbol przestał być zagadką, a stał się pomocą dydaktyczną.

Spór w Loży Antyczności

Działalność Prestona nie przebiegała bez konfliktów. Należał do Loży Antyczności, jednej z czterech lóż, które w 1717 roku utworzyły Wielką Lożę, i z czasem stał się jej czołowym członkiem. W 1777 roku doszło do incydentu, który wywołał długi spór. Członkowie loży, w tym Preston, przeszli w strojach wolnomularskich z kościoła do miejsca zebrania, bez zgody władz bractwa, które wymagały zezwolenia na publiczne procesje. Spór o to zdarzenie przerodził się w konflikt o niezależność starej loży wobec Wielkiej Loży, a Preston bronił tezy, że loża tak dawna ma prawa wynikające z jej wieku, a nie tylko z nadania.

Konflikt doprowadził do wykluczenia Prestona i jego zwolenników, którzy na pewien czas związali się z resztkami dawnej wielkiej loży w Yorku i utworzyli osobne zgromadzenie dla Anglii na południe od rzeki Trent. Dopiero pod koniec lat osiemdziesiątych spór wygasł, a w 1789 roku Preston został przywrócony do łask. W tym samym okresie założył też Order of Harodim, stowarzyszenie poświęcone nauczaniu jego wykładów, które miało zapewnić ich wierne przekazywanie. Mimo tych perypetii pozostał najbardziej wpływowym nauczycielem rytuału w angielskim wolnomularstwie swojej epoki.

Zmarł w 1818 roku. W testamencie zapisał sumę, z której odsetek miano opłacać coroczny wykład według jego systemu. Fundacja ta działała przez pewien czas, potem popadła w zapomnienie, a w XX wieku została odnowiona w zmienionej formie jako coroczny wykład prestonowski, wygłaszany na tematy związane z wolnomularstwem. Jego nazwisko pozostało w ten sposób związane z ideą loży jako miejsca nauki, a nie wyłącznie ceremonii.

Testament i amerykańskie echo

Najdalej idące skutki dzieło Prestona miało paradoksalnie wtedy, gdy w Anglii jego wykłady zaczęły ustępować miejsca innym. Po unii z 1813 roku w zjednoczonej obediencji upowszechniło się nowe opracowanie wykładów, związane z kręgiem Loży Pojednania i z jej przewodniczącym, duchownym Samuelem Hemmingiem, a system prestoński stopniowo wychodził z użycia. Sam Preston, zmarły w 1818 roku, przewidywał, że jego praca może zostać zapomniana, i zapisał w testamencie trzysta funtów na coroczny wykład trzech stopni według swojego układu. Wykład ten wygłaszano przez kilkadziesiąt lat, potem go zarzucono, a w 1924 roku Zjednoczona Wielka Loża Anglii przywróciła go w nowej formie: jako doroczny referat o wybranym zagadnieniu historii lub myśli wolnomularskiej, jedyny wykład wygłaszany z jej upoważnienia.

Inaczej potoczyły się losy Illustrations of Masonry po drugiej stronie Atlantyku. Tam książka posłużyła za wzór popularnego podręcznika Thomasa Smitha Webba, któremu poświęcono osobny esej, i za jego pośrednictwem wykłady Prestona, uproszczone i przebudowane, przeszły do praktyki większości amerykańskich wielkich lóż. W rezultacie głos szkockiego korektora z drukarni Strahana brzmi dziś wyraźniej w lożach Ohio czy Wirginii niż w Londynie, gdzie pamięć o nim przechowuje przede wszystkim wykład noszący jego imię.

Oświeceniowy program loży

Dzieło Prestona pokazuje, jak w drugiej połowie XVIII wieku wolnomularstwo próbowało określić swój sens. Wcześniejsze teksty mówiły o tajemnicy, rozpoznawaniu i braterstwie; Preston mówił przede wszystkim o wiedzy i wychowaniu. Jego loża była akademią w miniaturze, w której przyjęcie do kolejnego stopnia oznaczało krok w zdobywaniu wykształcenia i doskonaleniu charakteru. Tajemnica zachowała się, ale zyskała nowy cel: miała chronić proces nauczania przed spłyceniem i zapewnić, że wiedza będzie przekazywana tylko tym, którzy są na nią przygotowani.

Taki program miał oczywiste ograniczenia. Siedem sztuk wyzwolonych w ujęciu Prestona było już w jego czasach anachronizmem, a wykład geometrii czy astronomii w loży nie mógł konkurować z wiedzą akademicką. Jego siła tkwiła jednak w czym innym: w przekonaniu, że każdy człowiek, niezależnie od stanu, może i powinien uczestniczyć w kulturze umysłowej, i że ceremonia może być drogą do refleksji. Dla rzemieślnika czy kupca, który nie miał wykształcenia uniwersyteckiego, wykład w loży był często pierwszym zetknięciem z pojęciem sztuk wyzwolonych i z ideą, że poznanie świata jest obowiązkiem moralnym.

William Preston nie stworzył wolnomularstwa spekulatywnego, ale nadał mu jedną z jego najtrwalszych form. Sprawił, że obrzęd zaczął mówić, a symbol – uczyć. W jego wykładach praca dawnych kamieniarzy, mierzących i ociosujących kamień, stała się metaforą pracy umysłu, który mierzy świat i kształtuje samego siebie. Ta przemiana rzemiosła w szkołę jest może najczystszym wyrazem oświeceniowego ducha w historii bractwa.