Pieczęć Ordo Theia Philosophia
Wolnomularstwo

Loże w Salonikach i młodoturcy

W osmańskich Salonikach na początku XX wieku loże działające pod włoską i francuską obediencją, chronione przywilejami cudzoziemców, służyły konspiratorom z Komitetu Jedności i Postępu jako bezpieczne miejsca spotkań i wzór organizacji, co badacze odróżniają starannie od mitu o masońskim kierowaniu rewolucją 1908 roku.

Tablica symboliczna, Altona 1785
Tablica symboliczna, Altona 1785

Miasto wielu ksiąg

Saloniki przełomu XIX i XX wieku były jednym z najbardziej kosmopolitycznych miast imperium osmańskiego. Większość mieszkańców stanowili sefardyjscy Żydzi, potomkowie wygnańców z Hiszpanii, mówiący w ladino i prowadzący handel, bankowość i rzemiosło portowe. Obok nich żyli Turcy, Grecy, Bułgarzy, Albańczycy, Wołosi i osobna społeczność dönme, potomków zwolenników Sabbataja Cwi, którzy w XVII wieku przyjęli formalnie islam, zachowując własne zwyczaje i tożsamość. Port łączył miasto z Triestem, Marsylią i Smyrną, a kolej, otwarta w latach osiemdziesiątych, z Belgradem i Wiedniem.

Saloniki były też ważnym ośrodkiem państwa. Mieściły siedzibę wilajetu, kwaterę główną Trzeciej Armii, szkoły wojskowe i cywilne, w których kształcili się młodzi oficerowie i urzędnicy. Macedonia była w tym czasie areną konfliktu narodowościowego, w którym greckie, bułgarskie i serbskie bandy walczyły o wpływy, a mocarstwa wymuszały na Porcie kolejne programy reform. Oficerowie osmańscy, którzy służyli w tej prowincji, z bliska oglądali bezsilność państwa i obcą kuratelę, co czyniło ich podatnymi na idee radykalnej przebudowy.

Nad tym wszystkim ciążyła władza sułtana Abdülhamida II, który w 1878 roku zawiesił konstytucję i rządził przez rozbudowany system cenzury i donosicielstwa. Wszelka zorganizowana opozycja wewnątrz kraju musiała działać w podziemiu, a jej przywódcy często emigrowali do Paryża, Genewy i Kairu. W tej sytuacji pytanie, gdzie można się bezpiecznie spotkać, przestawało być sprawą praktyczną, a stawało się warunkiem istnienia jakiejkolwiek konspiracji.

Przywilej cudzoziemca

Wolnomularstwo nie było w imperium nowością. Od połowy XIX wieku w Konstantynopolu, Smyrnie i miastach Lewantu działały loże angielskie, francuskie, włoskie i greckie, a według przekazów, których nie da się w pełni zweryfikować, do jednej z nich został przyjęty książę Murad, krótko panujący w 1876 roku poprzednik Abdülhamida. Sułtan, który obalił brata i trzymał go potem w odosobnieniu, odnosił się do lóż z nieufnością, traktując je jako możliwe ogniska intryg i obcych wpływów. Nie zakazał ich jednak całkowicie, bo uderzenie w organizacje chronione przez mocarstwa byłoby politycznie kosztowne.

Odpowiedzią na pytanie o bezpieczne miejsce okazały się więc loże. W Salonikach działało kilka warsztatów wolnomularskich założonych pod obcymi obediencjami, a najczęściej wymienia się wśród nich lożę Macedonia Risorta, pracującą pod egidą Wielkiego Wschodu Włoch, oraz lożę Veritas, związaną z Wielkim Wschodem Francji. Ich członkami byli miejscowi Żydzi, Lewantyńczycy, cudzoziemcy, a także muzułmanie, w tym urzędnicy i oficerowie. Mistrzem katedry Macedonia Risorta był Emmanuel Carasso, żydowski adwokat z Salonik, który później zasiadał w osmańskim parlamencie i odgrywał rolę pośrednika między komitetem a różnymi środowiskami miasta.

O znaczeniu tych lóż decydowała nie tyle ich doktryna, ile ich status prawny. System kapitulacji zapewniał cudzoziemcom i podopiecznym obcych konsulatów rozległe przywileje, w tym ograniczoną nietykalność ich lokali. Loża działająca pod obcą obediencją, w której zasiadali obywatele Włoch lub Francji, była dla policji sułtańskiej trudnym celem: wkroczenie do niej groziło incydentem dyplomatycznym. Konspiratorzy mogli więc spotykać się pod pozorem prac masońskich, przechowywać dokumenty i przekazywać korespondencję w sposób, który poza tymi murami byłby skrajnie niebezpieczny.

W 1906 roku w Salonikach powstało tajne Osmańskie Towarzystwo Wolności, założone przez grupę urzędników i oficerów, wśród których byli Mehmed Talat, urzędnik poczty i telegrafu, oraz kilku młodych wojskowych. Talat należał do Macedonia Risorta, podobnie jak część jego współpracowników. We wrześniu 1907 roku towarzystwo połączyło się z paryską grupą Ahmeda Rızy, tworząc organizację znaną jako Komitet Jedności i Postępu. Odtąd ośrodek w Salonikach, a nie emigracyjny Paryż, stał się sercem ruchu młodotureckiego.

Dla członków komitetu loża miała też znaczenie towarzyskie i intelektualne, które łatwo przeoczyć, gdy patrzy się wyłącznie na konspirację. W warsztatach dyskutowano o pozytywizmie, o reformie szkolnictwa i o prawach obywatelskich, czytano francuskie i włoskie czasopisma, a przemówienia podczas prac stanowiły ćwiczenie w publicznym mówieniu. Młody urzędnik prowincjonalny, jakim był Talat, wchodził w ten sposób w sieć ludzi zamożniejszych i lepiej wykształconych od siebie, w tym kupców i adwokatów, którzy później wspierali komitet pieniędzmi i kontaktami. Carasso, który po rewolucji zasiadł w parlamencie, wszedł w 1909 roku w skład delegacji oznajmiającej Abdülhamidowi jego detronizację, co przeciwnicy komitetu chętnie przytaczali jako symbol rzekomej władzy lóż.

Obrzęd przysięgi i dyscyplina komórek

Wpływ wolnomularstwa na Komitet nie ograniczał się do udostępniania lokali. Badacze zwracają uwagę na formy organizacyjne, które spiskowcy przejęli od lóż i od innych tajnych stowarzyszeń europejskich, w tym od włoskich karbonariuszy. Nowi członkowie przechodzili obrzęd przyjęcia, podczas którego składali przysięgę z zasłoniętymi oczami, w obecności zamaskowanych świadków, kładąc rękę na Koranie i na broni. Komitet dzielił się na małe komórki, których członkowie znali tylko kilku towarzyszy, i posługiwał się systemem numerów zamiast nazwisk. Dyscyplina była surowa, a zdrada miała być karana śmiercią.

Takie formy były w Europie i w Lewancie powszechnym dziedzictwem konspiracji XIX wieku, wspólnym wolnomularstwu, karbonaryzmowi, irlandzkim Fenianom czy macedońskim komitetom rewolucyjnym. Trudno więc wskazać jedno źródło. Młodzi oficerowie znali zapewne kilka wzorów i łączyli je w praktyczny system, którego celem nie było duchowe doskonalenie, lecz przetrwanie w państwie policyjnym. Masońskie korzenie pojedynczych elementów nie czynią z Komitetu loży, tak samo jak przysięga na Koran nie czyni z niego bractwa religijnego.

Turecki historyk M. Şükrü Hanioğlu, autor obszernego studium przygotowań do rewolucji, wykazał na podstawie archiwów komitetu, jak świadomie młodoturcy korzystali z sieci lóż jako narzędzia komunikacji i osłony. Jednocześnie podkreślał, że decyzje polityczne zapadały w strukturach samego Komitetu, a loże były dla nich infrastrukturą, nie ośrodkiem kierowniczym. Badacze dziejów wolnomularstwa w świecie osmańskim, jak Paul Dumont czy Thierry Zarcone, opisywali z kolei, jak wielowyznaniowe loże przyciągały muzułmańskich intelektualistów, oferując im przestrzeń dyskusji o rozumie, postępie i reformie, a niekiedy także możliwość zestawienia masońskiej symboliki z tradycjami derwiszy.

Lipiec 1908 i narodziny mitu

W czerwcu i lipcu 1908 roku oficerowie związani z Komitetem, wśród nich Ahmed Niyazi i Enver, wyruszyli z oddziałami w góry Macedonii, domagając się przywrócenia konstytucji. Bunty w garnizonach się rozprzestrzeniały, a lojalność wojsk wysłanych do ich stłumienia okazała się wątpliwa. Dwudziestego trzeciego lipca Komitet ogłosił w Salonikach i innych miastach Macedonii przywrócenie konstytucji, a następnego dnia sułtan ustąpił i potwierdził jej obowiązywanie. Ulice imperium wypełniły manifestacje, w których muzułmanie, chrześcijanie i Żydzi świętowali razem nadejście ery wolności.

Szybko pojawiło się pytanie, kto stoi za rewolucją. Kluczowe znaczenie dla narodzin mitu miał raport brytyjskiego ambasadora w Konstantynopolu, sir Gerarda Lowthera, skierowany w 1910 roku do podsekretarza stanu Charlesa Hardinge'a. Lowther przedstawił w nim Komitet jako narzędzie spisku żydowsko-masońskiego, kierowanego z Salonik i powiązanego z interesami włoskimi oraz syjonistycznymi. Raport opierał się w dużej mierze na informacjach dragomana ambasady Geralda Fitzmaurice'a, wrogo nastawionego do młodoturków, i na przypisywaniu wspólnej tożsamości Żydom, dönme i wolnomularzom.

W 1971 roku brytyjski historyk Elie Kedourie poddał ten dokument szczegółowej analizie w artykule poświęconym młodoturkom, wolnomularzom i Żydom. Wykazał, że teza Lowthera była zbudowana z uprzedzeń, plotek i nieuprawnionych uogólnień, a jej wartość jako źródła wiedzy o rewolucji jest znikoma. Jednocześnie Kedourie nie zaprzeczał, że loże w Salonikach odegrały rolę w życiu konspiratorów. Jego wniosek był precyzyjniejszy: obecność wolnomularzy wśród członków Komitetu nie dowodzi masońskiego kierownictwa, a mit o takim kierownictwie mówi więcej o lękach europejskich dyplomatów niż o mechanizmach osmańskiej polityki.

Mit okazał się jednak trwały. W kolejnych dekadach powtarzały go środowiska konserwatywne i islamskie w samej Turcji, propaganda antysemicka w Europie i autorzy teorii spiskowych, którzy dopisywali do niego dönme, syjonizm i rozpad imperium. W tych narracjach Saloniki stały się tajemniczym laboratorium, z którego wyszli wrogowie tradycji, a loża Macedonia Risorta urosła do rangi tajnego sztabu rewolucji.

Co można powiedzieć, a czego nie

Stan badań pozwala sformułować kilka twierdzeń o różnym stopniu pewności. Pewne jest, że w Salonikach działały loże obcych obediencji, że należeli do nich niektórzy członkowie i założyciele Komitetu, w tym Talat, i że konspiratorzy korzystali z lóż jako miejsc spotkań chronionych przywilejami kapitulacyjnymi. Dobrze uzasadnione jest twierdzenie, że Komitet przejął od lóż i innych tajnych stowarzyszeń część form organizacyjnych i obrzędowych. Mniej pewne jest, jak liczna była grupa młodoturków wolnomularzy i jak duży mieli wpływ na decyzje, ponieważ listy członków lóż zachowały się fragmentarycznie, a Komitet z zasady nie zapisywał wszystkiego.

Nie da się natomiast obronić twierdzenia, że rewolucję zaplanowały i przeprowadziły loże jako takie, ani że kierowały nią obce wielkie wschody. Zachowane dokumenty wskazują na decydującą rolę oficerów Trzeciej Armii, na sieć komórek rozsianych po Macedonii i na lokalne motywacje: upokorzenie interwencją mocarstw, strach przed utratą prowincji i pragnienie odnowy państwa. Wolnomularstwo dostarczyło konspiratorom schronienia, części języka i wzoru dyscypliny, a także środowiska, w którym muzułmański oficer mógł zasiąść obok żydowskiego adwokata i włoskiego kupca.

Po 1908 roku, gdy konspiracja przestała być konieczna, sytuacja się zmieniła. W 1909 roku powstał Wielki Wschód Osmański, obediencja krajowa, w której wysokie godności objęli ludzie związani z Komitetem. Ale to już inna historia, historia wolnomularstwa jako instytucji nowego reżimu. Saloniki sprzed rewolucji pokazują coś bardziej subtelnego: jak forma stworzona dla moralnego braterstwa, przeniesiona do państwa bez wolności zgromadzeń, mogła stać się osłoną dla polityki, zachowując przy tym swoją odrębność od niej.