Motherpeace i feministyczny tarot
Okrągła talia Motherpeace, stworzona przez Vicki Noble i Karen Vogel i wydana w 1981 roku, przepisała tarot w duchu feministycznej duchowości bogini: zastąpiła hierarchię dworskich figur nowymi postaciami, poddała krytyce patriarchalne obrazy władzy i uczyniła z kart narzędzie odzyskiwania kobiecego doświadczenia sacrum.

Talia z Berkeley
Pod koniec lat siedemdziesiątych w Kalifornii, w kręgu, w którym krzyżowały się ruch kobiecy, kontrkultura i poszukiwania duchowe, dwie kobiety zaczęły pracować nad talią, która miała być czymś więcej niż nową wersją znanych obrazów. Vicki Noble i Karen Vogel poznały się w środowisku Berkeley i postanowiły stworzyć tarot, w którym kobiety nie będą jedynie towarzyszkami królów i rycerzy ani alegoriami cnót, lecz podmiotami, wokół których zorganizowany jest cały świat symboliczny. Praca trwała kilka lat. Talia ukazała się w 1981 roku, najpierw w niewielkim nakładzie własnym autorek, a później w dystrybucji wydawnictwa specjalizującego się w kartach, co zapewniło jej trwałą obecność na rynku.
Podział pracy między autorkami był wyraźny, choć obie uczestniczyły w koncepcji całości. Obrazy rysowały razem, w stylu świadomie prostym, niemal ludowym, przypominającym bardziej ilustrację z ręcznie robionej broszury niż wyrafinowaną grafikę. Ta estetyka nie była przypadkiem. Miała podkreślać, że talia powstała poza instytucjami artystycznymi i wydawniczymi, w ramach oddolnego ruchu, który cenił autentyczność wyżej niż warsztatową doskonałość.
Wkrótce po talii pojawiła się książka. Motherpeace: A Way to the Goddess Through Myth, Art, and Tarot Vicki Noble wydano w 1983 roku. Nie był to zwykły podręcznik z listą znaczeń, lecz obszerny wykład, w którym omówienie kart łączyło się z historią religii, mitologią, archeologią i polityką. Noble przedstawiała tarot jako jedną z dróg powrotu do duchowości, którą w jej przekonaniu wyparła cywilizacja patriarchalna, i odczytywała każdą kartę w świetle tego projektu.
Krąg zamiast prostokąta
Najbardziej uderzającą cechą talii jest jej kształt. Karty Motherpeace są okrągłe. Ta decyzja, która na pierwszy rzut oka może wydawać się jedynie estetyczna, miała dla autorek głęboki sens. Krąg był w duchowości bogini symbolem całości, cykliczności, powrotu, przeciwstawianym liniowym i hierarchicznym strukturom kojarzonym z porządkiem patriarchalnym. Prostokąt ma górę i dół, a więc implikuje kierunek i ranking. Krąg nie ma ani początku, ani końca. Autorki wiązały tę formę z kręgiem kobiet siedzących wspólnie przy rozkładzie, z cyklem księżycowym i z rytmem pór roku, a więc z doświadczeniem powtarzalności, które w ich przekonaniu kultura patriarchalna zepchnęła na margines na rzecz idei postępu zmierzającego w jednym kierunku. Okrągła karta miała przypominać o tym przy każdym tasowaniu.
Kształt kart miał też konsekwencje praktyczne. W tradycyjnej talii karta może leżeć prosto albo odwrotnie i ta różnica bywa interpretowana jako zmiana znaczenia. Okrągła karta może upaść pod dowolnym kątem, przechylona w jedną albo w drugą stronę. Noble zaproponowała, by czytać to nachylenie jako stopniowanie: karta lekko przechylona wskazuje na energię dopiero się rozwijającą albo słabnącą, karta całkowicie odwrócona na energię zablokowaną lub skierowaną do wewnątrz. Zamiast binarnego podziału pojawiło się kontinuum, co dobrze oddawało filozofię całego przedsięwzięcia.
Okrągłe karty od razu wyróżniały się na tle innych talii i stały się rozpoznawalnym znakiem Motherpeace. Wiele późniejszych talii feministycznych i związanych z duchowością bogini nie przejęło tego kształtu, ale sam pomysł, że forma karty niesie przesłanie, okazał się wpływowy. Pokazał, że tarot można przekształcać nie tylko na poziomie obrazu, lecz także na poziomie materialnego przedmiotu.
Figury dworskie bez dworu
Tradycyjna talia zawiera w każdej serii cztery figury: walet, rycerz, królowa i król. Ich obecność odzwierciedla strukturę społeczną renesansowego dworu, w której pozycja zależała od urodzenia i płci, a władza spływała z góry na dół. Noble i Vogel uznały ten układ za nie do pogodzenia ze swoją wizją. Zastąpiły go czterema nowymi postaciami: Córką, Synem, Kapłanką i Szamanem.
Zmiana ta nie była prostym przemianowaniem. Córka i Syn oznaczają w talii etapy młodości i dojrzewania, rozwijające się w każdym z żywiołów, przy czym Syn jest jedyną męską figurą w tym zestawie i przedstawia młodego człowieka, który dopiero uczy się swojej roli. Kapłanka i Szaman reprezentują dojrzałość, rozumianą nie jako władza nad innymi, lecz jako mądrość i zdolność służenia wspólnocie. Szaman w tej talii może być zarówno kobietą, jak i mężczyzną, a jego moc wywodzi się z kontaktu z naturą i światem duchowym, nie z dziedziczonego tytułu.
Serie zachowały tradycyjne żywioły, ale z modyfikacjami. Obok kijów, pucharów i mieczy pojawiły się dyski w miejsce denarów, co przesunęło akcent z pieniądza na ziemię i ciało. Sceny na kartach liczbowych przedstawiają przeważnie kobiety w różnych sytuacjach życiowych: przy pracy, w rytuale, w relacjach, w konflikcie, w żałobie i radości. Wiele z nich czerpie z obrazów kultur pozaeuropejskich, rdzennych i starożytnych, co odpowiadało przekonaniu autorek o uniwersalności kobiecej duchowości.
Krytyka władzy w arkanach wielkich
Arkana wielkie Motherpeace zachowują w dużej mierze tradycyjną strukturę, ale nadają jej nowy sens. Część kart przedstawia postacie i sytuacje kojarzone z mocą bogini: Kapłankę, Cesarzową, Gwiazdę, Księżyc. Inne zostały przekształcone tak, by ukazać krytycznie te instytucje i postawy, które autorki uznawały za wyraz patriarchatu. Cesarz i Hierofant, w tradycyjnej talii obrazy legalnej władzy świeckiej i duchowej, stają się w Motherpeace przedstawieniami władzy, która dominuje, kontroluje i wyklucza.
Ta krytyka była zamierzonym gestem politycznym. Noble w swojej książce otwarcie pisała o tarocie jako narzędziu świadomości, które ma pomóc kobietom rozpoznać struktury opresji, zarówno w społeczeństwie, jak i we własnym wnętrzu. Karta przedstawiająca patriarchalną władzę nie jest w tym ujęciu przestrogą przed konkretnym człowiekiem, lecz zaproszeniem do refleksji nad tym, w jaki sposób taka władza kształtuje życie pytającej. Czytanie kart staje się praktyką, która łączy duchowość z polityką, a samopoznanie z krytyką kultury.
Nie wszystkie zmiany miały charakter krytyczny. Pustelnik w Motherpeace jest starą kobietą, mądrą starszą, nawiązującą do postaci staruchy, znanej z mitologii i baśni. Inne karty zyskały imiona i wyobrażenia nawiązujące do konkretnych bogiń i tradycji. W ten sposób talia stała się czymś w rodzaju przenośnego panteonu, w którym obok siebie stoją figury z różnych kultur, połączone ideą boskości kobiecej.
Duchowość bogini lat siedemdziesiątych
Motherpeace nie powstała w próżni. Lata siedemdziesiąte przyniosły w Stanach Zjednoczonych gwałtowny rozwój ruchu, który zaczęto nazywać duchowością bogini albo duchowością kobiecą. Jego źródła były różnorodne: feministyczna teologia, która kwestionowała męski obraz Boga w tradycji judeochrześcijańskiej, archeologiczne interpretacje prehistorycznych figurek kobiecych, wreszcie neopogańskie ruchy religijne, które odwoływały się do przedchrześcijańskich kultów.
Do najważniejszych książek tego nurtu należały When God Was a Woman Merlin Stone z 1976 roku, która przedstawiała hipotezę o istnieniu dawnych religii bogini, wypartych przez patriarchalne kulty, oraz The Spiral Dance Starhawk z 1979 roku, łącząca czarownictwo z feminizmem i ekologią. Prace archeolożki Mariji Gimbutas, interpretujące neolityczną Europę jako cywilizację skupioną wokół kultu bogini, dostarczały tym ideom akademickiego zaplecza, choć ich wnioski już wtedy budziły spory i do dziś są przedmiotem krytyki. W tym środowisku tarot okazał się atrakcyjnym narzędziem: był obrazowy, elastyczny, związany z tradycją ezoteryczną, a jednocześnie wolny od kościelnej kontroli.
Motherpeace przyjęła wiele założeń tego ruchu, także te, które historycy uważają za wątpliwe, jak wizję powszechnego prehistorycznego matriarchatu. Z perspektywy dzisiejszej wiedzy niektóre z tych tez wymagają poważnych zastrzeżeń. Nie zmienia to jednak faktu, że dla wielu kobiet talia była pierwszym zetknięciem z językiem duchowym, w którym mogły się rozpoznać. Wartość Motherpeace nie leży w trafności rekonstrukcji historycznych, lecz w tym, że stworzyła przestrzeń, w której doświadczenie kobiet stało się punktem wyjścia, a nie dodatkiem.
Późniejsza recepcja przyniosła też zarzuty innego rodzaju. Swobodne łączenie na kartach motywów z kultur rdzennych Ameryki, Afryki, Azji i starożytnego Śródziemnomorza, pomyślane jako wyraz siostrzanej wspólnoty ponad granicami, bywało z czasem oceniane jako zawłaszczanie symboli wyrwanych z ich religijnego kontekstu. Spór ten nie dotyczy wyłącznie Motherpeace, lecz całego nurtu duchowości alternatywnej, który chętnie budował uniwersalne panteony z materiałów pochodzących z bardzo różnych tradycji. Dla historyka talia jest pod tym względem dokumentem: pokazuje, jak w latach siedemdziesiątych wyobrażano sobie globalną kobiecą duchowość i jak niewiele uwagi poświęcano wtedy pytaniu, kto ma prawo posługiwać się cudzymi obrazami świętości. Pytanie to stało się ważne dopiero w kolejnych dekadach, gdy nowe pokolenie twórczyń talii zaczęło pracować z ikonografią własnych społeczności.
Dziedzictwo kręgu
Talia Motherpeace otworzyła drogę dla całej rzeszy tarotów feministycznych, ekologicznych i związanych z duchowością bogini, które pojawiały się w kolejnych dekadach. Część z nich przejęła jej program bezpośrednio, inne polemizowały z nim albo rozwijały go w nowych kierunkach. Wspólne było przekonanie, że tarot nie jest zamkniętym kanonem, lecz językiem, który każde pokolenie może przepisać na nowo, zgodnie z własnymi pytaniami i doświadczeniami.
Vicki Noble kontynuowała pracę w kolejnych książkach, między innymi w Shakti Woman z 1991 roku, w której rozwijała wątki uzdrawiania i kobiecego szamanizmu. Talia, którą razem stworzyły, wciąż jest wydawana i używana, choć dla wielu współczesnych czytelników stanowi przede wszystkim świadectwo epoki, w której powstała.
Z perspektywy historii tarota Motherpeace jest ważna z jeszcze jednego powodu. Pokazała, że karty mogą być nośnikiem krytyki kulturowej, a nie tylko narzędziem wróżby lub medytacji. Wcześniejsi reformatorzy tarota, okultyści przełomu wieków, zmieniali obrazy, by dopasować je do swoich systemów kabalistycznych i astrologicznych. Noble i Vogel zmieniły je, by zakwestionować porządek społeczny, który te obrazy zakładały. W tym sensie ich talia była nie tylko nowym tarotem, ale też komentarzem do całej jego dotychczasowej historii, przypomnieniem, że nawet karty niosą w sobie obraz świata, który można przyjąć albo odrzucić.
