Mniejszy Rytuał Odpędzający Heksagramu
Mniejszy Rytuał Odpędzający Heksagramu, wykonywany w Złotym Brzasku po rytuale pentagramu, oczyszcza przestrzeń z wpływów planetarnych: łączy Analizę Słowa Kluczowego I.N.R.I. i znaki L.V.X. z czterema heksagramami zapieczętowanymi imieniem ARARITA, a jego przebieg, sens i typowe błędy można opanować krok po kroku.
Druga połowa oczyszczenia
Mniejszy Rytuał Odpędzający Heksagramu należy do tych ćwiczeń Złotego Brzasku, które wykonuje się nie dla nich samych, lecz jako dopełnienie innej pracy. W instrukcjach zakonu, zebranych przez Israela Regardiego w The Golden Dawn, umieszczono go bezpośrednio po Mniejszym Rytuale Pentagramu: najpierw porządkuje się przestrzeń w obrębie żywiołów, a dopiero potem sięga wyżej. Podział jest prosty i konsekwentny. Pentagram, figura pięciu wierzchołków, odpowiada czterem żywiołom i duchowi, a więc światu podksiężycowemu i człowiekowi jako mikrokosmosowi. Heksagram, złożony z dwóch trójkątów, odpowiada siedmiu planetom tradycyjnej astrologii, czyli sferom, które w hermetycznym obrazie świata stoją nad żywiołami i nimi rządzą.
Z tego podziału wynika praktyczna funkcja obrzędu. Odpędzający pentagram usuwa z otoczenia i z samego praktykującego to, co tradycja nazywa wpływami elementarnymi: rozproszenie, przypadkowe nastroje, resztki poprzednich zajęć. Odpędzający heksagram czyni to samo piętro wyżej, wobec sił planetarnych, i dlatego bywa określany jako druga połowa oczyszczenia. Para ta poprzedza poważniejszą operację, zamyka ją albo stanowi samodzielną praktykę wieczorną. Dziejom heksagramu jako pieczęci Salomona i jego planetarnej symbolice poświęcony jest osobny esej tej biblioteki; tutaj chodzi wyłącznie o przebieg i sens wykonania.
Całość składa się z trzech części. Otwiera ją Analiza Słowa Kluczowego, w której przyzywa się Światło przez litery I.N.R.I. i trzy postacie egipskiego mitu. Środek wypełniają cztery heksagramy nakreślone w czterech stronach świata, każdy zapieczętowany imieniem ARARITA. Zamyka ją powtórzenie Analizy, tak że cała praca zostaje objęta tym samym Światłem, od którego się zaczęła.
Przygotowanie miejsca, postawy i głosu
Potrzebna jest przestrzeń, w której można swobodnie rozłożyć ramiona i obrócić się wokół własnej osi. Staje się pośrodku, zwróconym na wschód, w tym samym miejscu, w którym przed chwilą zakończono rytuał pentagramu. Instrukcja zakonna każe stanąć prosto, ze złączonymi stopami, lewą rękę opuścić wzdłuż boku, a prawą, trzymającą różdżkę lub inne narzędzie, przenieść przed ciało tak, by narzędzie stało pionowo w jego osi. Kto nie ma poświęconych narzędzi, posługuje się zwykle wyprostowanym palcem wskazującym i nie traci przez to niczego z istoty ćwiczenia.
Zanim padnie pierwsze słowo, oddech powinien się wyrównać i pogłębić. Imiona nie są recytowane, lecz wibrowane: wydobywa się je niskim, przeciągłym tonem, odczuwanym w klatce piersiowej i w całym ciele, a wydech niesie dźwięk aż do końca. Analizę wypowiada się raczej uroczyście niż głośno; pełna wibracja przypada przede wszystkim na imię IAO (wym. i-a-o) oraz na ARARITA (wym. a-ra-ri-ta) w każdej z czterech stron. Wyobraźnia pracuje bez przerwy: figury kreślone w powietrzu widzi się jako linie żywego światła, a postacie mitu jako rzeczywiście obecne, nie jako hasła odczytywane z kartki.
Analiza Słowa Kluczowego
Słowem kluczowym jest I.N.R.I., inicjały napisu, który według Ewangelii umieszczono nad krzyżem. Złoty Brzask czyta je jako cztery litery hebrajskie: Jod (wym. jod), Nun (wym. nun), Resz (wym. resz) i ponownie Jod. Każdej literze odpowiada znak zodiaku lub planeta – Jod Pannie, Nun Skorpionowi, Resz Słońcu – a każdemu z nich postać egipska. Panna to Izyda, potężna matka; Skorpion to Apofis, niszczyciel; Słońce to Ozyrys zabity i zmartwychwstały. Z pierwszych liter imion Izydy, Apofisa i Ozyrysa powstaje IAO, imię boskie znane już z antycznych tekstów gnostyckich i magicznych, które spina cały cykl w jedno słowo.
- Stojąc w opisanej postawie, zwrócony na wschód, wypowiedz: „I.N.R.I.”.
- Wymień kolejno litery: „Jod, Nun, Resz, Jod”.
- Powiedz: „Panna, Izyda, potężna Matka. Skorpion, Apofis, Niszczyciel. Słońce, Ozyrys, zabity i zmartwychwstały”.
- Dodaj: „Izyda, Apofis, Ozyrys”, a następnie wibruj „IAO”.
- Rozłóż ramiona poziomo w krzyż i powiedz: „Znak Ozyrysa Zabitego”.
- Unieś prawe ramię pionowo w górę, a lewe wyciągnij w bok, tak by razem tworzyły literę L, pochyl głowę ku lewemu barkowi i powiedz: „Znak Żałoby Izydy”.
- Wznieś oba ramiona nad głowę, rozchylone w kształt litery V, odchyl głowę w tył i powiedz: „Znak Tyfona i Apofisa”.
- Skrzyżuj ramiona na piersi, pochyl głowę i powiedz: „Znak Ozyrysa Zmartwychwstałego”; skrzyżowane ramiona tworzą literę X.
- Rozłóż ramiona ponownie w krzyż, po czym znów skrzyżuj je na piersi, mówiąc: „L.V.X., Lux, Światło Krzyża”.
Sens tej sekwencji jest dramatyczny, nie dekoracyjny. Krzyż z rozpostartych ramion przedstawia Ozyrysa w chwili śmierci, czyli zasadę światła, która zstąpiła w materię i została w niej rozdarta. Żałoba Izydy wyraża stratę i wierność tego, co pozostało; znak Apofisa i Tyfona – siłę rozkładu, bez której nie byłoby odnowienia; skrzyżowane na piersi ramiona – zmartwychwstanie, w którym światło wraca, zebrane w sercu. Z tych trzech postaw składa się łacińskie lux, światło, a razem z inicjałami I.N.R.I. wyrażają one formułę śmierci i odrodzenia, którą Złoty Brzask uważał za klucz do wszelkiej przemiany. Wykonujący nie odgrywa więc scenki z mitologii, lecz własnym ciałem wypisuje imię Światła, zanim zwróci się do sił planetarnych.
Cztery heksagramy i imię ARARITA
Po Analizie kreśli się w każdej z czterech stron inny heksagram. Formy te noszą nazwy żywiołów, choć należą do rytuału planetarnego: na wschodzie heksagram Ognia, na południu Ziemi, na zachodzie Powietrza, na północy Wody. Układ ten różni się od rozmieszczenia żywiołów w rytuale pentagramu i zwykle tłumaczy się go kołem zodiaku, w którym wschodowi odpowiada ognisty Baran, południu ziemski Koziorożec, zachodowi powietrzna Waga, a północy wodny Rak. Wszystkie cztery formy zbudowane są z dwóch trójkątów, różnią się zaś ich wzajemnym położeniem. Dokładny kształt każdej z nich i kolejność prowadzenia linii najlepiej przyswoić z ryciny i z nagrania dołączonego do tego tekstu, a nie z opisu słownego. Ogólną zasadą Złotego Brzasku pozostaje to, że heksagram przywołujący prowadzi się zgodnie z ruchem słońca, a odpędzający w kierunku przeciwnym.
- Zwrócony na wschód nakreśl przed sobą odpędzający heksagram Ognia.
- Wskaż narzędziem lub palcem środek figury i wibruj „ARARITA”.
- Obróć się w prawo, ku południu, nakreśl odpędzający heksagram Ziemi i ponownie wibruj imię.
- Zwrócony na zachód nakreśl odpędzający heksagram Powietrza i wibruj „ARARITA”.
- Na północy nakreśl odpędzający heksagram Wody i zapieczętuj go tym samym imieniem.
- Wróć twarzą na wschód.
- Powtórz całą Analizę Słowa Kluczowego, od „I.N.R.I.” aż po „Lux, Światło Krzyża”.
ARARITA nie jest imieniem pojedynczej istoty, lecz kabalistycznym skrótem typu notarikon, utworzonym z pierwszych liter hebrajskiego zdania Achad Rosz Achdutow, Rosz Jichudo, Temurato Achad. Jego sens oddaje się zwykle słowami: „Jeden jest Jego początek, jedna jest zasada Jego jedności, Jego przemiana jest jedna”. Siedem liter skrótu odpowiada w tej symbolice siedmiu planetom heksagramu, a treść zdania wskazuje, że za mnogością sił planetarnych stoi jedno źródło. Gdy wibruje się ARARITA w środku każdej figury, nie zaklina się więc planet jako odrębnych potęg, lecz przywraca je porządkowi tej jedności. Odpędzenie oznacza w tym ujęciu odprawienie z przestrzeni wpływów, które nie zostały świadomie zaproszone, a nie walkę z wrogimi bytami.
Gdzie najczęściej grzęźnie praktyka
Najpospolitszy błąd polega na przeniesieniu do heksagramu kwater z rytuału pentagramu, w którym wschód należy do Powietrza, a południe do Ognia. Kto przez miesiące ćwiczył pentagram, odruchowo myśli o Powietrzu, patrząc na wschód; trzeba więc świadomie przyswoić sobie, że tutaj wschodowi odpowiada Ogień, a cały układ wynika z innego klucza. Drugą pułapką jest pośpiech w Analizie. Znaki L.V.X. wykonywane mechanicznie, jak gimnastyka, tracą to, co stanowi o ich sensie, czyli przeżycie przejścia od śmierci do zmartwychwstania; lepiej wykonać je wolniej i z pełną uwagą niż szybko i bez wyobrażenia.
Często pomija się też powtórzenie Analizy na końcu, uważając je za zbędny dodatek. Tymczasem to ono zamyka obrzęd i sprawia, że cztery heksagramy nie pozostają zawieszone w przestrzeni jak luźne znaki. Kolejny kłopot wiąże się z kierunkiem kreślenia: kto pomyli wersję odpędzającą z przywołującą, wykonuje w istocie inny rytuał, niż zamierzał, dlatego formę należy opanować na sucho, zanim połączy się ją z wibracją. Wreszcie wielu początkujących rysuje figury zbyt małe i niewyraźne albo wibruje imię, nie wskazawszy wcześniej środka heksagramu. Figura powinna mieć mniej więcej szerokość ramion, a imię powinno trafiać w jej serce.
Osobnym błędem jest nastawienie. Obrzęd odpędzający nie wymaga ani lęku, ani zaciętości. Kto wykonuje go w przekonaniu, że odpiera nieustanny atak, zamienia ćwiczenie równowagi w źródło napięcia. Tradycja Złotego Brzasku przedstawia go raczej jako akt porządkowania: przestrzeń zostaje oczyszczona, a jej środek zajmuje człowiek, który zwrócił się ku Światłu.
Miejsce rytuału w codziennym rytmie
Najprostszym sposobem włączenia go w praktykę jest stała para: Mniejszy Rytuał Odpędzający Pentagramu, a zaraz po nim heksagram, wykonywane wieczorem, przed snem lub przed medytacją. Ta sama para służy jako przygotowanie do pracy, która wymaga czystego pola – wróżby, kontemplacji symbolu, ćwiczeń wyobraźni – a także jako jej zakończenie. Po każdej operacji planetarnej rytuał odpędzający zamyka to, co zostało otwarte, i przywraca zwykły stan przestrzeni.
Naukę dobrze jest rozłożyć na etapy. Przez pierwsze tygodnie wystarczy wykonywać samą Analizę Słowa Kluczowego, aż słowa i postawy staną się płynne, a wyobrażenie Izydy, Apofisa i Ozyrysa pojawi się bez wysiłku. Dopiero potem dodaje się cztery heksagramy, najpierw bez wibracji, z uwagą skupioną na kształcie i kierunku, a następnie z pełnym głosem. Warto prowadzić krótki zapis: datę, porę, stan przed i po wykonaniu, trudności z konkretnymi formami. Po kilku miesiącach taki dziennik pokazuje więcej niż jakikolwiek opis, ponieważ ujawnia, które elementy rzeczywiście zostały opanowane, a które tylko zapamiętane.
Rytuał ma też wartość, która wykracza poza samo oczyszczenie. Codzienne przechodzenie przez formułę I.N.R.I. utrwala w praktykującym obraz drogi, na której rozpad i strata nie są końcem, lecz etapem odrodzenia. Każde powtórzenie stawia go w centrum czterech stron świata, pod jednym imieniem, które obejmuje wszystkie planety. W tym sensie odpędzający heksagram uczy nie tylko odprawiania wpływów, ale przede wszystkim stałego powrotu do osi, wokół której porządkuje się cała dalsza praca magiczna.
