Lustro duszy według Bardona
Czarne i białe lustro duszy, które Franz Bardon każe sporządzić w pierwszym stopniu *Der Weg zum wahren Adepten*, to spis wad i zalet ucznia przypisanych czterem żywiołom i ułożonych w trzy grupy według siły; z niego uczeń odczytuje, który żywioł w jego duszy przeważa, a którego brakuje do równowagi magicznej.
Lustra w pierwszym stopniu
Franz Bardon (1909–1958) wydał w 1956 roku we Fryburgu Bryzgowijskim Der Weg zum wahren Adepten, znany po angielsku jako Initiation into Hermetics. Kurs ma dziesięć stopni, a każdy z nich obejmuje trzy równoległe dziedziny: szkolenie ducha, duszy i ciała. Bardon podkreśla, że ciało, duszę i ducha szkoli się równocześnie, bo inaczej nie da się osiągnąć i utrzymać równowagi magicznej. W stopniu pierwszym szkolenie ducha to kontrola myśli, szkolenie ciała to codzienna troska o ciało i pierwsze ćwiczenia z oddechem, pokarmem i wodą, a szkolenie duszy to introspekcja, czyli samopoznanie. Jego owocem są dwa lustra duszy: czarne, w którym uczeń spisuje wady i słabości, i białe, w którym spisuje zalety i dobre skłonności.
Bardon nadaje tej pracy rangę fundamentu. Cały kurs opiera się na nauce o czterech żywiołach – ogniu, powietrzu, wodzie i ziemi – działających w świecie, w ciele i w duszy. Dusza człowieka jest dla Bardona zbudowana z tych samych żywiołów co kosmos, a jej charakter zależy od ich proporcji. Uczeń, który chce panować nad żywiołami na zewnątrz, musi najpierw poznać ich stan w sobie. Lustra są mapą tego stanu.
Trzy dziedziny stopnia pierwszego
Lustra nie powstają w oderwaniu od reszty stopnia. Równolegle z nimi uczeń prowadzi szkolenie ducha: siada wygodnie w fotelu albo kładzie się, rozluźnia ciało, zamyka oczy i jak milczący obserwator śledzi bieg własnych myśli przez pięć minut, rano i wieczorem, wydłużając ćwiczenie o minutę dziennie, aż po tygodniu dojdzie do co najmniej dziesięciu minut bez najmniejszego odbiegnięcia. Następnie uczy się nie dopuszczać myśli natrętnych, na przykład spraw zawodowych w domu, potem trzymać jedną wybraną myśl przez co najmniej dziesięć minut, a w końcu utrzymać przez pełne dziesięć minut zupełną pustkę umysłu. Szkolenie ciała obejmuje w tym stopniu poranne szczotkowanie skóry, mycie zimną wodą i krótką gimnastykę, świadomy oddech, w którym razem z powietrzem wciąga się wyobrażenie wybranej idei, świadome przyjmowanie pokarmu z tym samym wyobrażeniem i magię wody. Wszystkie trzy dziedziny pracują na jedno: uczeń poznaje, czym jest, i zaczyna panować nad tym, co poznał. Kontrola myśli daje mu spokojną uwagę, bez której introspekcja zamienia się w przypadkowe wspomnienia, a lustra dają tej uwadze przedmiot.
Cechy czterech żywiołów
Bardon podaje dla każdego żywiołu przykładowe cechy, które ułatwiają przyporządkowanie. W streszczeniu wyglądają one tak:
- Ogień – w czarnym lustrze zazdrość, nienawiść, mściwość, porywczość i gniew; w białym aktywność, entuzjazm, stanowczość, odwaga i śmiałość.
- Powietrze – w czarnym lekkomyślność, zarozumiałość, chełpliwość, rozrzutność i plotkarstwo; w białym pilność, radość, zręczność, życzliwość i optymizm.
- Woda – w czarnym obojętność, lenistwo, chłód, uległość, niedbałość, nieśmiałość, zuchwałość i niestałość; w białym skromność, wstrzemięźliwość, żarliwość, współczucie, spokój, czułość i przebaczanie.
- Ziemia – w czarnym lenistwo, brak sumienności, melancholia, nieregularność i ociężałość umysłu; w białym szacunek, wytrwałość, sumienność, gruntowność, trzeźwość, punktualność i odpowiedzialność.
Listy są przykładami, a nie zamkniętym katalogiem. Uczeń przypisuje każdą własną cechę do żywiołu, z którego ona wypływa. Cechy, których nie umie jeszcze przypisać, wpisuje według Bardona do osobnej rubryki „obojętne” i przenosi je do właściwego żywiołu, gdy w toku rozwoju rozpozna ich naturę.

Przygotowanie
Do pracy służy dziennik magiczny, który Bardon nazywa książką kontrolną. Jest przeznaczony tylko dla ucznia i nikomu się go nie pokazuje. Spis nie powstaje w jednym posiedzeniu. Bardon każe rano i wieczorem poświęcić kilka minut samokrytyce, w spokojnej medytacji przenosić się w różne sytuacje z przeszłości i przypominać sobie, jak się wtedy zachował, a każdą wadę dostrzeżoną w ciągu dnia zapisywać od razu. Jeśli w tydzień nie uda się odkryć wszystkich wad, poświęca się na to drugi tydzień. Wobec siebie uczeń ma być bezlitosny i niczego nie upiększać, a lustra mają być opracowane dokładnie i sumiennie.
Sporządzanie luster
- Zapisz na pierwszej stronie tytuł „czarne lustro” i wypisz wszystkie wady, słabości, nawyki, namiętności i popędy, jakie u siebie znasz, aż po najdrobniejsze odcienie.
- Przez tydzień albo dwa rano i wieczorem wracaj do spisu i dopisuj od razu każdą wadę, którą zauważysz w ciągu dnia.
- Załóż w dzienniku rubrykę dla każdego żywiołu – ognia, powietrza, wody i ziemi – oraz rubrykę „obojętne” i przypisz do nich zebrane wady, posługując się przykładami Bardona.
- W następnym tygodniu podziel każdą rubrykę na trzy grupy: największe wady, które działają najsilniej albo ujawniają się przy najmniejszej okazji, wady rzadsze i słabsze oraz te, które pojawiają się tylko od czasu do czasu.
- Zapisz na drugiej stronie tytuł „białe lustro” i w ten sam sposób spisz zalety, uzdolnienia i dobre przyzwyczajenia.
- Przypisz zalety czterem żywiołom i uporządkuj je według tych samych trzech stopni siły.
- Połóż oba lustra obok siebie i policz, ile wpisów, zwłaszcza w stopniu najsilniejszym, przypada na każdy żywioł.
- Zapisz, który żywioł przeważa w czarnym lustrze, który w białym i którego brakuje po obu stronach.
- Nie pokazuj luster nikomu i uzupełniaj je, gdy w toku rozwoju przypomnisz sobie dobrą albo złą cechę, której w nich brak.
Równowaga magiczna
Sens podziału na żywioły odsłania się w porównaniu. Pojedyncza wada niewiele mówi, mówi wzór. Jeśli w czarnym lustrze zebrało się wiele cech ognistych, a w białym brak wodnych, uczeń jest porywczy i nie ma czym tego zrównoważyć, bo brakuje mu spokoju i łagodności. Jeśli przeważają woda i ziemia, a ogień jest słaby po obu stronach, trudnością nie jest gniew, tylko bierność i ociężałość. Nauka o czterech elementach, od starożytnej medycyny po renesansową filozofię natury, opisywała zdrowie jako właściwą proporcję składników, a chorobę jako przewagę jednego z nich. Bardon przenosi tę zasadę na duszę.
Każdy żywioł ma dwie strony. Ogień w czarnym lustrze daje gniew, a w białym odwagę i zapał. Celem pracy nie jest więc wygaszenie żywiołu, który przeważa, lecz przeniesienie jego siły z cienia ku światłu i wzmocnienie żywiołów, których brakuje. Stan docelowy Bardon nazywa równowagą magiczną i stawia go jako warunek całej dalszej drogi: rozpoznanie, który żywioł przeważa w czarnym i w białym lustrze, jest według niego bezwzględnie konieczne, a dalszy rozwój od niego zależy. Uczeń, który rozwija wolę, wyobraźnię i władzę nad żywiołami bez tej równowagi, wzmacnia razem z nimi własne nieuporządkowane skłonności.
W stopniu pierwszym uczeń tylko rozpoznaje. Czynna przemiana charakteru zaczyna się w stopniu drugim, gdzie z luster trzeba odczytać, które siły żywiołów przeważają po dobrej i po złej stronie, i ustanowić ich równowagę. Kto ma dość siły woli, zaczyna od namiętności, które wywierają na niego największy wpływ. Kto jej nie ma, zaczyna od drugiej strony: równoważy najpierw drobne słabości, a z większymi wadami walczy krok po kroku. Bardon podaje trzy sposoby: systematyczną autosugestię, przemianę namiętności w przeciwne im zalety przez autosugestię albo powtarzaną medytację nad dobrymi cechami oraz uwagę i wolę, które nie dopuszczają do wybuchu namiętności i tłumią ją w zarodku. Lustra są wtedy planem tej pracy: przy każdej wadzie stoi zaleta, która ma ją zrównoważyć.
Najczęstsze błędy
Pierwszym błędem jest pośpiech. Spis napisany w godzinę zawiera cechy, które widzą inni, a pomija te, które widzi tylko ten, kto obserwuje siebie z bliska. Drugim jest rozważanie zamiast zapisu: rozpisywanie się nad naganą wady zamiast notowania, kiedy się ujawnia i do jakiego żywiołu należy. Trzecim jest zaniedbanie białego lustra. Bez niego nie wiadomo, na jakich siłach uczeń może się oprzeć, a mapa składa się z samych braków. Czwartym jest utknięcie w klasyfikacji. Przypisanie przyjmuje się roboczo i poprawia później, pytając o kierunek działania cechy: ta sama niecierpliwość może być ognistym wybuchem albo powietrzną niezdolnością do trwania przy jednej sprawie. Piątym jest odłożenie luster do szuflady po ukończeniu spisu. Szóstym jest przeskoczenie do stopnia drugiego, zanim lustra są gotowe. Bardon każe nie przechodzić dalej, zanim poprzednie ćwiczenie nie zostanie całkowicie opanowane, a praca z żywiołami w dalszych stopniach zakłada, że uczeń zna ich proporcje we własnej duszy. Kto przyspiesza, buduje na fundamencie, którego nie zna.
Lustra w codziennej pracy
Lustra wracają do ręki każdego wieczoru. Uczeń sprawdza, która z cech stopnia najsilniejszego ujawniła się w ciągu dnia i w jakiej sytuacji, i odnotowuje to w dzienniku, w tym samym zeszycie, w którym zapisuje ćwiczenia kontroli myśli. Z czasem rozpoznaje wadę nie po fakcie, lecz w chwili, gdy dopiero się budzi. To pierwszy owoc introspekcji.
Wpis wieczorny jest krótki: data, cecha, żywioł, sytuacja i to, czy uczeń zauważył ją w porę. Po kilku tygodniach takich wpisów widać, które cechy stopnia najsilniejszego słabną, a które trzymają się mocno.
Lustra odnawia się co kilka miesięcy. Nowy spis porównuje się ze starym: czy w stopniu najsilniejszym ubyło wad i czy w białym lustrze przybyło cech żywiołu, którego wcześniej brakowało. Uczeń w kursie Bardona pracuje sam i sam jest swoim egzaminatorem, a lustra są jego miarą. Gdy żaden żywioł nie przeważa ani w czarnym, ani w białym lustrze, równowaga magiczna, o którą Bardonowi chodzi, zaczyna się urzeczywistniać.
