Dziennik magiczny – jak go prowadzić
Dziennik magiczny według *Liber E* Crowleya: zapis każdej operacji w trakcie albo zaraz po niej – data, godzina, miejsce, pogoda, stan ciała i umysłu, przebieg i wynik – prowadzony tak, by po miesiącach dało się porównać serie sesji i by przełożony mógł ocenić pracę.
Zapis operacji
Dziennik magiczny to zeszyt, w którym praktykujący odnotowuje każde ćwiczenie i każdą operację: kiedy i gdzie ją wykonał, w jakich warunkach, co dokładnie zrobił i co z tego wynikło. Jest protokołem w rodzaju dziennika laboratoryjnego, nie pamiętnikiem. Jego wartość leży w serii: kilkadziesiąt sesji zestawionych obok siebie pokazuje, które warunki sprzyjają pracy, które ćwiczenia posuwają się naprzód i które zjawiska powracają.
Wymóg ten sformułował Aleister Crowley w Liber E vel Exercitiorum, księdze IX, ogłoszonej w pierwszym numerze The Equinox w 1909 roku. Pierwszy rozdział zaczyna się od zasady: jest rzeczą bezwzględnie konieczną, by wszystkie doświadczenia były zapisywane szczegółowo w trakcie albo bezpośrednio po wykonaniu. Należy odnotować stan fizyczny i umysłowy ćwiczącego, czas i miejsce każdego doświadczenia, stan pogody i w ogóle wszystkie warunki, które mogłyby mieć jakikolwiek wpływ na wynik – jako czynniki sprzyjające, jako jego przyczyny, jako przeszkody albo jako źródła błędu. A∴A∴ nie przyjmie urzędowo do wiadomości żadnego doświadczenia, które nie zostało w ten sposób zapisane. Zapis ma być sporządzony zrozumiale, tak by inni mogli skorzystać z jego studium. Im bardziej naukowy, tym lepiej, ale i uczucia należy odnotować, bo należą do warunków; zapis prowadzony szczerze i starannie z czasem coraz bardziej zbliża się do ideału. Hasło pisma, „metoda nauki, cel religii”, streszcza zamiar: praca duchowa podlega tej samej dyscyplinie obserwacji co doświadczenie przyrodnicze.
W systemie A∴A∴ dziennik był podstawą oceny. Według One Star in Sight głównym zadaniem Probacjusza jest podjąć ćwiczenia, które sam wybierze, i przez rok prowadzić ich staranny zapis. Wzorem był zapis odosobnienia Crowleya w Paryżu jesienią 1908 roku, wydany jako John St. John (Liber DCCCLX) w dodatku do tego samego numeru pisma; Liber E przedstawia go jako przykład takiego zapisu, sporządzony przez bardzo zaawansowanego ucznia. Wpisy mają w nim godzinę i minutę, przy ćwiczeniach oddechu także liczbę sekund wdechu, wydechu i zatrzymania. Dawniejszym przykładem są dzienniki Johna Dee, który przy akcjach z duchami notował datę, obecnych i przekazane słowa.
Zeszyt, pióro i kalendarz
Potrzebny jest jeden zeszyt w twardej oprawie, najlepiej z szytym grzbietem, przeznaczony wyłącznie na praktykę, i pióro, które zawsze leży obok niego. Luźne kartki i kilka notesów naraz rozbijają ciągłość zapisu. Do tego zegarek, bo czas trwania ćwiczenia trzeba zmierzyć, nie oszacować, oraz efemerydy albo kalendarz z fazami Księżyca i godzinami wschodu i zachodu Słońca.
Zeszyt ma przewagę nad zapisem elektronicznym: dawnego wpisu nie da się w nim niepostrzeżenie poprawić. Przekreślenie zostawia ślad, a ślad jest informacją. Kto prowadzi zapis w komputerze, dopisuje poprawki osobno, z datą, i nie zmienia starszych notatek.
Strony się numeruje. Na pierwszej zapisuje się, od kiedy dziennik jest prowadzony, jakie ćwiczenia i operacje autor zamierza wykonywać i w jakim porządku, a także imię lub motto, pod którym pracuje.

Prowadzenie dziennika krok po kroku
- Przeznacz jeden zeszyt wyłącznie na praktykę, ponumeruj strony i zapisz na pierwszej datę rozpoczęcia oraz listę ćwiczeń i operacji, które zamierzasz wykonywać.
- Przed każdą sesją wypełnij nagłówek wpisu: kolejny numer, datę, dzień tygodnia i jego planetę, fazę Księżyca, a jeśli praca jest planetarna lub astrologiczna – godzinę planetarną i położenie planety w znaku.
- Zapisz miejsce, pogodę, temperaturę pomieszczenia, porę ostatniego posiłku, liczbę godzin snu i stan ciała i umysłu przed ćwiczeniem.
- Zapisz nazwę ćwiczenia i jego wersję: który rytuał, w której formie, przywołujący czy odpędzający, z jakimi imionami, w jakiej postawie.
- Zanotuj godzinę rozpoczęcia, wykonaj ćwiczenie bez zaglądania do zeszytu i zanotuj godzinę zakończenia.
- Natychmiast potem opisz przebieg w kolejności zdarzeń: czynności, pomyłki, przerwy, liczbę powtórzeń. W ćwiczeniach postawy i skupienia zapisz czas wytrwania i liczbę chwil, w których uwaga się wymknęła.
- Pod osobną kreską zapisz, co się ukazało lub zaszło: obrazy, światła, dźwięki, imiona, zjawiska w ciele, odpowiedzi w wróżbie. Zapisuj je tak, jak wystąpiły, bez wykładni.
- Odnotuj każdą sesję pominiętą albo przerwaną, jednym zdaniem z przyczyną.
- Raz w tygodniu przeczytaj wpisy z siedmiu dni i na osobnej stronie zapisz zestawienie: liczbę sesji, łączny czas, najdłuższe wytrwanie, powtarzające się warunki.
- Co kilka miesięcy przejrzyj cały zeszyt. Wnioski dopisz na marginesie innym kolorem, z datą, nie poprawiając dawnego tekstu.
Planeta dnia, Księżyc i godziny
Tradycja magiczna od Agryppy po Złoty Brzask wiąże dni tygodnia z planetami: niedzielę ze Słońcem, poniedziałek z Księżycem, wtorek z Marsem, środę z Merkurym, czwartek z Jowiszem, piątek z Wenus, sobotę z Saturnem. Porządek ten wynika z godzin planetarnych liczonych w porządku chaldejskim – Saturn, Jowisz, Mars, Słońce, Wenus, Merkury, Księżyc – bo dzień nosi imię planety, która rządzi jego pierwszą godziną od wschodu Słońca. W językach romańskich słychać go do dziś w nazwach dni.
Księżyc zapisuje się fazą i znakiem. Dawne grymuary, z Klawikulą Salomona na czele, wiążą wybór chwili operacji z fazą Księżyca: wiele przepisów Klawikuli każe działać, gdy Księżyc przybywa światła; dziennik, który odnotowuje fazę przy każdej sesji, pozwala te przepisy porównać z własną serią. Przy operacjach planetarnych dochodzi godzina planetarna: dzień od wschodu do zachodu Słońca i noc od zachodu do wschodu dzieli się na dwanaście równych części, a pierwsza godzina dnia należy do planety dnia.
Okoliczności przyziemne mają w zapisie tę samą wagę co niebieskie. Długość snu, posiłek, hałas, chłód pomieszczenia wpływają na skupienie tak samo jak faza Księżyca, a bez ich zapisu nie sposób odróżnić postępu w ćwiczeniu od zwykłej zmiany warunków. Liczby mówią tu więcej niż przymiotniki: „sen sześć godzin” zamiast „lekkie zmęczenie”, „uwaga uciekła czternaście razy w dwudziestu minutach” zamiast „słabe skupienie”.
Fakty i zjawiska
Wpis składa się z dwóch warstw, które się rozdziela. Pierwszą są fakty: postawa, czas, liczba powtórzeń, kolejność czynności, pomyłki. Drugą są zjawiska: to, co ukazało się w wizji, w krysztale, w medytacji, w wróżbie. Obie zapisuje się od razu, bo pamięć z każdą godziną porządkuje i wygładza to, co zaszło. Zjawisko opisuje się przez to, co ukazało się zmysłom wewnętrznym: barwę, kształt, czas trwania, słowa usłyszane dokładnie tak, jak padły. Wykładnię dopisuje się później, na marginesie.
Nie wyrywaj kartek i nie przepisuj dziennika na czysto. Pisz tak, jak każe Liber E: zrozumiale dla innych, a więc i dla przełożonego, który zapis przeczyta, i dla samego siebie po latach.
Najczęstsze błędy
Pierwszym błędem jest pisanie z pamięci po kilku dniach. Taki wpis jest już streszczeniem i gubi dokładne godziny, liczby i kolejność. Drugim – notowanie wyłącznie sesji udanych. Dziennik bez sesji nieudanych nie pozwala zobaczyć, co odróżnia jedne od drugich. Trzecim jest skrajność w objętości: jedno słowo „dobrze” albo trzy strony opisów, w których nie ma godziny ani czasu trwania. Czwartym – mieszanie faktów ze zjawiskami w jednym ciągu, tak że po miesiącu nie wiadomo, co zostało zrobione, a co się ukazało. Piątym – porzucenie dziennika po przerwie. Lukę zaznacza się jednym zdaniem z datą i pisze się dalej.
Dziennik w rytmie dnia
Zeszyt leży tam, gdzie odbywa się praca, otwarty na następnej czystej stronie. Wypełnienie nagłówka staje się częścią przygotowania, jak zapalenie świecy czy zwrócenie się na wschód, a zapis po ćwiczeniu – częścią zamknięcia. Krótkie praktyki dnia, takie jak cztery adoracje z Liber Resh, wymagają jednej linijki: godzina, wykonana albo pominięta. Sny zapisuje się w osobnej części zeszytu albo w notesie przy łóżku, zaraz po przebudzeniu, z datą i godziną.
Po roku taki zeszyt zawiera całą historię pracy: każdą sesję, każdy czas trwania, każde zjawisko i każdą lukę. Na nim przełożony opiera ocenę, a praktykujący – plan następnego roku.
