Liber III vel Jugorum – kontrola mowy i czynu
Liber III vel Jugorum Crowleya nakłada trzy jarzma – na mowę, czyn i myśl: przez tydzień lub dłużej unika się wybranego słowa, gestu i przedmiotu myśli, a każde złamanie ślubu odnotowuje w chwili, gdy się zdarzyło.
Jarzmo na karku wołów
Liber III vel Jugorum, „Księga Jarzm”, jest krótką instrukcją Aleistera Crowleya, ogłoszoną w 1910 roku w czwartym numerze The Equinox, czasopisma zakonu A∴A∴; spis ksiąg zakonu zalicza ją do klasy D jako „instrukcję kontroli mowy, czynu i myśli”. Adept przyjmuje w niej na siebie trzy jarzma: przez wyznaczony czas nie używa wybranego słowa, nie wykonuje wybranego ruchu i nie myśli o wybranym przedmiocie, a każde złamanie ślubu odnotowuje w chwili, gdy się zdarzyło. Ćwiczenie należy do praktyk A∴A∴ i służy temu, co Crowley nazywa kontrolą mowy, czynu i myśli: oddaniu pod władzę woli tej ogromnej części życia, która dzieje się bez niej.
Instrukcja zaczyna się od słów: „Oto jarzmo na karku wołów! Czyż nie przez nie zostanie zaorane Pole? Jarzmo jest ciężkie, ale łączy razem to, co rozdzielone”. Dalej Crowley mówi, że pole orze się trzema zwierzętami – Jednorożcem, Koniem i Wołem – które trzeba ująć w potrójne jarzmo, „rządzone jednym Biczem”, bo „biegają dziko po ziemiach i niełatwo są posłuszne człowiekowi”. Jednorożec to mowa, Koń – czyn, Wół – myśl. Każda część kończy się tym samym zdaniem: „Tak zwiąż się, a będziesz wolny na zawsze”.
Trzy jarzma według tekstu
Crowley podaje dla każdej dziedziny przykłady i każe uczniowi wymyślać dalsze „własną pomysłowością” (of thine own ingenium).
Jarzmo mowy: unikać jakiegoś pospolitego słowa, na przykład and, the albo but, i zastępować je omówieniem; unikać jednej litery alfabetu, na przykład t, s albo m; unikać zaimków i przymiotników pierwszej osoby. Jarzmo czynu: nie podnosić lewej ręki powyżej pasa, nie zakładać nogi na nogę. Jarzmo myśli: nie myśleć o określonym przedmiocie ani o niczym, co się z nim łączy, przy czym przedmiot ma być taki, który zwykle zajmuje wiele myśli i który często budzą wrażenia zmysłów albo rozmowy innych. Drugie ćwiczenie myśli każe jakimś sposobem, na przykład przekładaniem pierścienia z palca na palec, stworzyć w sobie dwie osobowości o zupełnie różnych granicach myśli, których wspólnym gruntem są tylko potrzeby życia. Przykład Crowleya: A jest człowiekiem silnych namiętności, biegłym w świętej kabale, wegetarianinem i zapalonym „reakcjonistą” w polityce, B – bezkrwistym myślicielem i ascetą, zajętym interesami i rodziną, jedzącym mięso i zapalonym postępowcem; gdy pierścień jest na palcu „B”, nie może się pojawić żadna myśl właściwa „A”, i na odwrót.
Ostatni warunek jest istotny. Zakaz myślenia o rzeczy, o której i tak się nie myśli, niczego nie uczy. Jarzmo myśli ma dotyczyć tego, co powraca samo: pracy, którą się wykonuje, osoby, o której się często myśli, sprawy, która zajmuje dni.
Każde ograniczenie trwa tydzień albo dłużej. Uczeń zapisuje codziennie postęp, aż stanie się czujny w każdej chwili. Tekst każe za każde potknięcie ciąć się brzytwą w nadgarstek lub przedramię, „jak bije się nieposłusznego psa”, tak by ramię było zarazem ostrzeżeniem i zapisem; w tej praktyce sygnałem i zapisem potknięcia jest kreska w notesie.

Wybór ograniczeń po polsku
Zakazy w tej księdze są celowo dowolne i pozbawione treści moralnej. Nie unika się słowa dlatego, że jest grzeszne, ani gestu dlatego, że jest niegrzeczny. Unika się ich wyłącznie po to, by wola stanęła naprzeciw nawyku. Właśnie obojętność zakazu czyni wynik czystym: nie da się go pomylić z cnotą ani z dobrym wychowaniem.
Po polsku jarzmo mowy dobrze przenosi się na słowa częste, ale dające się ominąć: „no”, „jakby”, „właśnie”, „generalnie”, „dokładnie” w znaczeniu przytaknięcia. Odpowiednikiem zakazu litery jest unikanie jednej spółgłoski, na przykład „r”. Zakaz pierwszej osoby jest w polszczyźnie trudniejszy niż w angielszczyźnie, bo obejmuje nie tylko „ja”, „mnie” i „mój”, lecz także formy czasowników: „idę”, „zrobiłem”. To jarzmo zostawia się na koniec. Jarzmo czynu przyjmuje się dosłownie z tekstu albo wybiera inny drobny ruch, który wykonuje się bezwiednie: dotykanie twarzy, sięganie prawą ręką do kieszeni. Jarzmo myśli dotyczy zawsze przedmiotu, który naprawdę często wraca.
Potrzebny jest notes mieszczący się w kieszeni, ołówek i dziennik, do którego wieczorem przepisuje się wynik. Cykl przez mowę, czyn i myśl trwa co najmniej trzy tygodnie. Wszystkie trzy jarzma naraz nakłada się dopiero wtedy, gdy każde z osobna przestało dawać kreski.
Przebieg
- Wybierz jedno ograniczenie mowy i zapisz je w dzienniku jednym zdaniem, z datą i godziną rozpoczęcia oraz datą zakończenia po siedmiu dniach.
- Wypowiedz półgłosem ślub, na przykład „Przez siedem dni nie użyję słowa »no«”, prosto i bez dodatkowych przysiąg.
- Noś przy sobie notes i przy każdym złamaniu ślubu postaw kreskę w tej samej minucie, dopisując godzinę i jednym słowem okoliczność: rozmowa, telefon, pośpiech.
- Wieczorem przepisz do dziennika liczbę kresek i godziny, w których padały najgęściej.
- Nie zmieniaj ograniczenia w trakcie tygodnia: nie łagodź go, gdy idzie źle, i nie zaostrzaj, gdy idzie dobrze.
- Po siedmiu dniach zestaw liczby z pierwszego i ostatniego dnia, a potem przyjmij jarzmo czynu i przejdź przez kroki od pierwszego do piątego.
- W trzecim tygodniu przyjmij jarzmo myśli. Gdy zakazany przedmiot wróci, postaw kreskę i od razu przenieś uwagę na przedmiot zastępczy, wybrany przed rozpoczęciem tygodnia.
- Gdy każde jarzmo z osobna przestanie dawać kreski, nałóż wszystkie trzy jednocześnie na kolejny tydzień i prowadź zapis tak samo.
- Po zakończeniu cyklu zapisz w dzienniku, po ilu dniach każde jarzmo przestało dawać kreski i w którym momencie potknięcia zaczęłeś dostrzegać: po fakcie, w trakcie czy przed nim.
Co się ćwiczy
Pierwszy dzień przynosi zwykle zaskoczenie. Słowo, którego „prawie się nie używa”, pada kilkadziesiąt razy, a ręka sama wędruje tam, gdzie nie powinna. W człowieku działa wielu drobnych wykonawców, którzy nie pytają nikogo o zgodę. Crowley pyta przy każdym jarzmie, jak inaczej uczeń miałby opanować wyższą moc: „Człowieku, rządź swoją mową! Jak inaczej opanujesz Syna i odpowiesz Magowi u prawej bramy Korony?” – i podobnie przy czynie o Ojcu i Głupcu u lewej bramy, przy myśli o Duchu Świętym i Kapłance u bramy środkowej.
Drugi owoc lepiej widać w zapisie. Najpierw potknięcie zauważa się po fakcie, gdy słowo już padło. Po kilku dniach uwaga budzi się w trakcie, w połowie wyrazu. Pod koniec tygodnia zdarza się, że zatrzymuje odruch, zanim się zaczął. Ta wędrówka chwili spostrzeżenia – od „po” do „przed” – jest właściwym przedmiotem pracy; liczba kresek tylko ją mierzy.
Jarzmo myśli różni się od dwóch pozostałych. Zakaz myślenia o czymś przywołuje to, czego zakazuje, a kto wypycha myśl siłą, utrwala ją mocniej. Dlatego pomaga przedmiot zastępczy i natychmiastowe przeniesienie uwagi. Tu trzecie jarzmo przechodzi już w medytację, w której ta sama czujność obejmuje cały strumień umysłu.
W obrazie księgi ćwiczenie służy jedności woli: trzy dzikie zwierzęta – mowa, czyn i myśl – idą w jednym potrójnym jarzmie pod jednym Biczem. Jarzmo nie osłabia żadnego z nich; zaprzęga je do jednego pługa. Liber Astarte każe praktykować według reguł Liber Jugorum przed rozpoczęciem okresów oddania bóstwu, a gdy praca się nie udaje – wrócić do nich „najsurowiej”, mierząc się wyższą miarą niż dotąd.
Jarzma można też łączyć z pracą dnia. Jarzmo mowy dobrze nakłada się w tygodniu, w którym dużo się rozmawia, jarzmo czynu – w tygodniu pracy przy biurku, gdzie dłoń sama wędruje do twarzy. Im częściej nawyk ma okazję się odezwać, tym więcej zapis powie o czujności.
Błędy
Najczęściej przesadza się na początku: kto nakłada trzy zakazy naraz, po dwóch dniach gubi rachunek. Drugim błędem jest oszukiwanie omówieniem. Jeśli w miejsce „no” wchodzi „noo” albo „no to”, ograniczenie przestaje cokolwiek mierzyć; omówienie ma być prawdziwą zmianą sposobu mówienia. Trzecim jest wybór przedmiotu myśli, o którym się nie myśli – wbrew tekstowi, który żąda przedmiotu częstego. Czwartym jest zapis upiększony: kreska nie jest oceną ucznia, tylko pomiarem uwagi, a pomiar zawyżony albo zaniżony jest bezużyteczny.
Miejsce ćwiczenia w praktyce
Liber III nie wymaga osobnego czasu, więc łączy się z każdą inną praktyką. Wieczorny wpis o liczbie kresek dołącza się do zwykłego zapisu w dzienniku magicznym, a poranne przypomnienie ślubu – do rytuału, od którego zaczyna się dzień. Ta sama czujność przydaje się przy utrzymywaniu obrazu w wizji i przy pilnowaniu nieruchomości w asanie według Liber E.
Cykl powtarza się dwa lub trzy razy w roku, z nowym słowem, nowym gestem i nowym przedmiotem myśli. Porównanie zapisów z kolejnych cykli pokazuje, czy chwila spostrzeżenia rzeczywiście się przesuwa. Odruch, który raz został wyraźnie zauważony, nie jest już całkiem bezwiedny, a o to w Księdze Jarzm chodzi bardziej niż o sam zakaz.
