Pieczęć Ordo Theia Philosophia
Magia ceremonialna

Tabliczki defixiones i grecko-rzymska magia wiązania

Ołowiane tabliczki wiążące, od klasycznych Aten po rzymską Brytanię, pokazują, że ludzie starożytności sięgali po magię wiązania nie jako po tajemną wiedzę wtajemniczonych, lecz jako po zwyczajne narzędzie w sporach sądowych, rywalizacji sportowej, interesach i miłości, kiedy inne środki zawodziły.

Rzymska tabliczka przekleństwa (defixio) w British Museum, fot. Marie-Lan Nguyen – domena publiczna
Rzymska tabliczka przekleństwa (defixio) w British Museum, fot. Marie-Lan Nguyen – domena publiczna · Wikimedia Commons

Ołów, gwóźdź i grób

Tabliczka wiążąca, po grecku katadesmos, po łacinie defixio, była zwykle cienkim arkuszem ołowiu, na którym rylcem wypisywano imiona osób i krótką formułę. Arkusz zwijano lub składano, często przebijano gwoździem i składano w miejscu, które uchodziło za bliskie podziemiu: w grobie, zwłaszcza zmarłego przedwcześnie lub gwałtownie, w studni, źródle, sanktuarium bóstw chtonicznych. Greckie słowo pochodzi od czasownika katadeō, „wiążę w dół”, a łacińskie od defigere, „przybijać”, co oddaje istotę praktyki: przeciwnik miał zostać unieruchomiony, przytwierdzony, pozbawiony możliwości działania.

Ołów nie był wybierany przypadkowo. Był tani, łatwo dostępny jako produkt uboczny wydobycia srebra, miękki i łatwy do zapisania. Starożytni autorzy kojarzyli go z chłodem, ciężarem i bezwładem, więc pasował do zadania, jakie miała spełnić tabliczka. Niektóre teksty wprost wyrażają życzenie, by przeciwnik stał się zimny i bezużyteczny jak ołów. Te same cechy materiału, które czyniły go przydatnym w rzemiośle, nadawały mu sens symboliczny.

Wybór miejsca łączył się z wyobrażeniami o pośrednikach. Groby zmarłych przedwcześnie, nazywanych po grecku aōroi, uchodziły za szczególnie odpowiednie, ponieważ dusze takich ludzi miały pozostawać niespokojne i bliskie światu żywych, a zatem zdolne zanieść prośbę dalej. Teksty zwracają się też do bóstw związanych z ziemią i podziemiem: do Hermesa w roli tego, który przytrzymuje, do Persefony, Hekate, Ziemi, a w świecie rzymskim także do lokalnych bóstw źródeł i sanktuariów. Tabliczka była więc listem wysłanym do adresatów, którzy mogli wykonać to, czego autor sam nie był w stanie osiągnąć.

Najstarsze zachowane tabliczki pochodzą z greckich kolonii na Sycylii, zwłaszcza z Selinuntu, i są datowane na koniec VI lub początek V wieku p.n.e. Wkrótce potem pojawiają się w Attyce, gdzie liczne egzemplarze znaleziono na cmentarzu Kerameikos w Atenach. Praktyka rozprzestrzeniła się w całym świecie greckim, a następnie rzymskim, docierając aż do Brytanii, Galii, Hiszpanii i Afryki Północnej. Trwała przez całą starożytność, a tabliczki z późnego cesarstwa są często dłuższe i bardziej rozbudowane niż wczesne greckie.

Korpus i jego badacze

Systematyczne badania nad tabliczkami rozpoczęły się pod koniec XIX wieku. Richard Wünsch opublikował w 1897 roku zbiór attyckich tabliczek wiążących, a Auguste Audollent w 1904 roku wydał Defixionum tabellae, obszerny korpus obejmujący zarówno teksty greckie, jak i łacińskie z całego obszaru śródziemnomorskiego. Te dwa zbiory przez dziesięciolecia stanowiły podstawę wszelkich studiów, a numery z ich edycji są wciąż używane jako standardowe odniesienia.

W XX wieku liczba znanych tabliczek znacznie wzrosła dzięki nowym wykopaliskom. David Jordan opracował w 1985 roku przegląd greckich tabliczek opublikowanych po Audollencie, a jego dalsze prace stale uzupełniały korpus. Szczególne znaczenie dla szerszego odbioru tego materiału miała książka Johna G. Gagera Curse Tablets and Binding Spells from the Ancient World, wydana w 1992 roku. Gager zebrał reprezentatywny wybór tekstów w przekładzie angielskim, uporządkował je według kontekstu społecznego i opatrzył komentarzem, który pozwolił czytelnikom spoza wąskiego grona specjalistów zrozumieć, czym były tabliczki i do czego służyły.

Rok wcześniej ukazał się tom Magika Hiera, pod redakcją Christophera Faraone’a i Dirka Obbinka, który zawierał kilka kluczowych studiów. Faraone wykazał, że wczesne greckie tabliczki wiążące były wytwarzane w sytuacjach rywalizacji, w których stawka była wysoka, a wynik niepewny. Henk Versnel zaproponował wyodrębnienie osobnej kategorii tekstów, które nazwał modlitwami o sprawiedliwość: w odróżnieniu od klasycznych tabliczek wiążących zwracają się one do bóstwa z prośbą o ukaranie sprawcy krzywdy, przedstawiając autora jako ofiarę. Rozróżnienie to okazało się szczególnie ważne dla zrozumienia tabliczek z Brytanii.

Sąd, stadion i warsztat

Gager i inni badacze wyróżnili kilka głównych kontekstów, w których używano tabliczek. Pierwszym i jednym z najwcześniejszych był sąd. W Atenach, gdzie procesy były częste, a wynik zależał od wystąpienia przed ławą przysięgłych, tabliczki wymieniają przeciwników procesowych, ich obrońców i świadków. Prosi się w nich o związanie ich języka, umysłu i rąk, aby nie mogli skutecznie przemawiać. Tabliczka była więc próbą wpłynięcia na przebieg sprawy, w której liczyła się sztuka słowa, a przeciwnik mógł mieć lepszego mówcę.

Drugim kontekstem była rywalizacja publiczna, przede wszystkim wyścigi rydwanów w cyrku. W rzymskim świecie, zwłaszcza w Afryce Północnej, w Kartaginie i Hadrumetum, znaleziono wiele tabliczek wymierzonych w woźniców i konie rywalizujących stronnictw. Wymieniają one imiona zwierząt i ludzi, prosząc o to, by konie potknęły się, upadły, by woźnice nie mogli utrzymać lejców. Popularność wyścigów i ogromne sumy stawiane w zakładach sprawiały, że stawka była poważna, a pokusa sięgnięcia po wszelkie środki – wielka. Podobne tabliczki dotyczyły aktorów, tancerzy i atletów.

Trzecim kontekstem była działalność gospodarcza. W tabliczkach z Aten wymienia się kupców, rzemieślników, właścicieli warsztatów i tawern, a prośby dotyczą zahamowania ich interesów. Rywalizacja w handlu, podobnie jak w sądzie, była przestrzenią, w której sukces jednego oznaczał porażkę drugiego, a ludzie, którzy czuli się zagrożeni, szukali sposobów na osłabienie konkurencji.

Czwartym była miłość i namiętność. Tabliczki erotyczne mają dwie główne odmiany: jedne mają rozdzielić parę, zniszczyć więź między ukochanym a rywalem lub rywalką, inne mają przyciągnąć wybraną osobę do autora tekstu. Jedną z najbardziej znanych jest tabliczka z Pelli w Macedonii, datowana na IV wiek p.n.e., w której kobieta prosi, by mężczyzna, którego pragnie, nie poślubił innej. Tekst jest cennym świadectwem dialektu macedońskiego, ale też poruszającym dokumentem osobistej rozpaczy.

Bath i Uley

Rzymska Brytania dostarczyła jednego z najciekawszych zespołów tabliczek. W Bath, starożytnym Aquae Sulis, z gorącego źródła poświęconego Sulis Minerwie wydobyto ponad sto trzydzieści tabliczek, które opublikował Roger Tomlin w 1988 roku w tomie Tabellae Sulis. Większość z nich dotyczy kradzieży: autorzy skarżą się na utratę płaszczy, rękawic, pieniędzy, naczyń i innych drobnych przedmiotów, często ukradzionych w łaźniach, i proszą boginię o ukaranie złodzieja, dopóki nie zwróci rzeczy.

Teksty z Bath mają szczególny charakter. Autorzy często nie znają imienia sprawcy, więc wymieniają różne możliwości, zaznaczając, że kara ma dotknąć złodzieja niezależnie od tego, czy jest mężczyzną czy kobietą, niewolnikiem czy wolnym. Niektóre tabliczki przekazują skradzioną rzecz bogini, czyniąc ją jej własnością, tak że kradzież staje się świętokradztwem. Imiona osób są w dużej mierze celtyckie, co pokazuje, jak lokalna ludność przyswoiła sobie rzymską praktykę i dostosowała ją do własnych potrzeb.

Podobny zespół pochodzi z Uley w Gloucestershire, gdzie w sanktuarium Merkurego znaleziono ponad sto czterdzieści tabliczek. Także one dotyczą głównie kradzieży i krzywd, a autorzy zwracają się do bóstwa jako do sędziego. Tabliczki z Bath i Uley są doskonałym przykładem tego, co Versnel nazwał modlitwami o sprawiedliwość. Nie chodzi w nich o zdobycie przewagi nad rywalem, lecz o przywrócenie naruszonego porządku przez odwołanie się do wyższej władzy. Granica między magią a religią, między przekleństwem a modlitwą, okazuje się tu bardzo cienka.

Między prawem a codziennością

Starożytni autorzy wiedzieli o tabliczkach i oceniali je różnie. Platon w Państwie wspomina wędrownych kapłanów i wieszczków, którzy za opłatą oferują bogatym przy pomocy wiązań i zaklęć szkodzić wrogom, a w Prawach proponuje kary dla tych, którzy wyrządzają szkody przez czary, przyznając zarazem, że trudno ustalić prawdę w takich sprawach. Tacyt w Rocznikach opisuje okoliczności śmierci Germanika w 19 roku n.e., kiedy w ścianach jego domu znaleziono ludzkie szczątki, zaklęcia i ołowiane tabliczki z jego imieniem. Prawo rzymskie, od Ustawy Dwunastu Tablic po późniejsze edykty, przewidywało surowe kary za szkodliwe czary.

Mimo tych zakazów tabliczki pozostawały powszechne. Ich liczba, rozprzestrzenienie geograficzne i społeczne zróżnicowanie autorów pokazują, że nie była to praktyka marginalnych grup, lecz część codzienności. Tabliczki zamawiali ludzie różnych stanów, od niewolników po zamożnych obywateli, w sprawach drobnych i poważnych. Wielu z nich prawdopodobnie korzystało z usług specjalistów, którzy znali odpowiednie formuły i wiedzieli, gdzie umieścić tabliczkę, ale niektóre teksty wyglądają na pisane własnoręcznie przez autorów.

Badacze zwracają uwagę, że tabliczki mówią więcej o społecznych napięciach niż o wierzeniach religijnych. Pokazują, gdzie ludzie czuli się zagrożeni, w jakich sytuacjach uważali, że zwykłe środki nie wystarczą, i jak próbowali przejąć kontrolę nad tym, co niepewne. Sąd, cyrk, rynek i miłość były przestrzeniami, w których wynik zależał od czynników, na które nie można było w pełni wpłynąć. Tabliczka dawała iluzję lub nadzieję wpływu.

Dlaczego wiązanie

Centralna metafora tabliczek, wiązanie, zasługuje na uwagę. Przeciwnik nie miał zostać zabity ani zniszczony, lecz unieruchomiony, pozbawiony zdolności do działania w konkretnej sytuacji. Język w sądzie, nogi koni na torze, ręce rzemieślnika w warsztacie, pożądanie ukochanego – to wszystko miało zostać związane, zatrzymane, wyłączone. Wiązanie było więc precyzyjne i celowe, dostosowane do konkretnej rywalizacji.

Ta precyzja odróżnia tabliczki od ogólnych przekleństw. Autor nie życzy przeciwnikowi po prostu źle, lecz chce, by przegrał w określonej sprawie. Formuły wymieniają z dokładnością części ciała i zdolności, które mają zostać sparaliżowane, a imiona są często zapisane w całości, z imieniem matki lub ojca, aby nie było wątpliwości, o kogo chodzi. Zwinięcie tabliczki, przebicie jej gwoździem i umieszczenie w ziemi odtwarzało w działaniu to, co wyrażały słowa.

Tabliczki defixiones pozwalają zobaczyć starożytny świat od strony, która rzadko pojawia się w literaturze wysokiej: od strony ludzi zaangażowanych w spory, obawiających się porażki, szukających sprawiedliwości lub miłości. Ich ołowiane arkusze, odnajdywane w grobach, studniach i źródłach, przechowały głosy, które w innych źródłach zamilkły. To właśnie ta zwyczajność czyni je jednym z najcenniejszych świadectw o tym, jak antyczni Grecy i Rzymianie radzili sobie z niepewnością codziennego życia.