Szata, lamen i ołtarz podwójnego sześcianu
Czarna szata zewnętrznego zakonu z pasem, lamen noszony na piersi i czarny ołtarz podwójnego sześcianu w proporcjach jeden do jednego do dwóch, objaśniony w rytuale Neofity – podstawowe wyposażenie świątyni Złotego Brzasku, które samodzielny praktyk może wykonać w domu z płyty, tkaniny i tektury.
Trzy przedmioty, od których zaczyna się świątynia
Szata, lamen i ołtarz podwójnego sześcianu to podstawowe wyposażenie praktyki w tradycji Hermetycznego Zakonu Złotego Brzasku: szata oddziela czas pracy od zwykłego dnia, lamen jest noszonym na piersi znakiem funkcji lub celu, a ołtarz wyznacza środek przestrzeni rytualnej. Ich wygląd opisują dokumenty zakonu ogłoszone przez Israela Regardiego w The Golden Dawn (1937–1940); wszystkie trzy da się wykonać samemu w domu.
Złoty Brzask przykładał dużą wagę do tego, by członek sam przygotowywał swoje narzędzia. Dotyczyło to przede wszystkim narzędzi adepta: o Różdżce Lotosowej dokumenty Drugiego Zakonu mówią, że adept ma ją wykonać sam, bez pomocy, sam ją konsekrować, nie dawać jej nikomu do dotknięcia i przechowywać zawiniętą w biały jedwab albo len. Praca rąk należała do przygotowania: czas spędzony na wykonaniu przedmiotu jest już medytacją nad jego znaczeniem.
Wygląd i znaczenie
Ołtarz w sali Neofity ma kształt podwójnego sześcianu, czyli prostopadłościanu o podstawie kwadratowej i wysokości dwukrotnie większej od boku podstawy, w proporcjach jeden do jednego do dwóch. Stoi pośrodku sali i jest czarny. Rytuał przyjęcia objaśnia oba te rysy. Ołtarz jest godłem widzialnej natury, czyli wszechświata materialnego, który kryje w sobie tajemnice wszystkich wymiarów, a zmysłom zewnętrznym odsłania tylko powierzchnię. Jest podwójnym sześcianem, bo, jak mówi Tablica Szmaragdowa, „to, co na dole, jest odbiciem tego, co na górze”. Jest czarny, bo w przeciwieństwie do istot boskich, które rozwijają się w żywiole światła, ognie istot stworzonych wychodzą z ciemności i mroku. W rytuale Zelatora dochodzi objaśnienie dalsze: ściany ołtarza wraz z wierzchem i spodem składają się z dziesięciu kwadratów i oznaczają dziesięć sefir, z których dolna jest Malkut, a czerń przedstawia ziemię.
Na ołtarzu w ceremonii Neofity leżą czerwony krzyż kalwaryjski z sześciu kwadratów nad białym trójkątem, a w czterech stronach symbole żywiołów: róża na wschodzie, ogień czerwonej lampy na południu, kielich wina na zachodzie oraz chleb i sól na północy, odpowiadające powietrzu, ogniowi, wodzie i ziemi. Biały trójkąt jest według rytuału obrazem nieśmiertelnego, trojakiego światła, które poruszało się w ciemności, a czerwony krzyż nad nim – obrazem Tego, który rozwinął się w świetle. W domowej świątyni układ jest prostszy, ale zasada ta sama: ołtarz jest miejscem, na którym spotykają się cztery żywioły pod znakiem ducha.

Członkowie zewnętrznego zakonu nosili czarne szaty, a członkowie wewnętrznego białe; oficerowie kładli na szatę płaszcze swoich funkcji: Hierofanta czerwony, Hiereus czarny, Hegemon biały. Hiereus mówi w rytuale, że jego czarna szata jest obrazem ciemności, która była nad wodami. Kandydat do stopnia Neofity przychodzi w czarnej szacie i czerwonym obuwiu, przepasany trzykrotnie sznurem, który rytuał objaśnia jako obraz potrójnej więzi śmiertelności; po przyjęciu zdejmuje się mu sznur, „ostatni symbol ścieżki ciemności”, i zakłada szarfę stopnia przez lewe ramię. Szarfy nosiło się według stopnia, z oznaczeniami, które Regardie opisuje przy poszczególnych ceremoniach. Krój szaty dokumenty pomijają; najprostszy jest krój nazywany szatą tau, który przy rozłożonych rękach tworzy kształt litery T, z prostym otworem na głowę i szerokimi rękawami. W pracy samodzielnej do szaty służy prosty pas lub sznur, czarny albo w barwie planety czy żywiołu operacji.
Lamen to płaski znak noszony na piersi, zawieszony na wstędze lub sznurze. W ceremoniach Złotego Brzasku każdy oficer, od Hierofanty po Strażnika, miał własny lamen, oznaczający jego funkcję, a adept wewnętrznego zakonu wykonywał i konsekrował Lamen Różanego Krzyża, któremu poświęcony jest osobny esej, Lamen Różanego Krzyża – dwadzieścia dwa płatki Złotego Brzasku. Lamen początkującego jest prosty: heksagram, pentagram albo znak własnej dewizy, wybranej na początku pracy, wykonany starannie i bez żadnego elementu, którego noszący nie umie objaśnić.
Przygotowanie materiału
Do wykonania ołtarza potrzebna jest płyta meblowa, sklejka lub deski o grubości około osiemnastu milimetrów, piła, wkręty albo kołki i klej do drewna, papier ścierny, matowa czarna farba i pędzel lub wałek. Przed zakupem trzeba ustalić wymiar. Bok podstawy rzędu czterdziestu centymetrów daje ołtarz wysokości osiemdziesięciu, mniej więcej wysokości stołu, przy którym pracuje się na stojąco; w małym pokoju bok trzydziestu pięciu centymetrów i wysokość siedemdziesięciu. Wiąże proporcja, nie bezwzględna miara.
Na szatę potrzeba około dwóch długości ciała od ramion do kostek ciemnej, nieśliskiej tkaniny, najlepiej bawełny albo lnu, która nie elektryzuje się i dobrze się pierze. Na lamen wystarczy kawałek sztywnej tektury lub cienkiej sklejki, farby i wstążka.
Wykonanie ołtarza krok po kroku
Poniższy sposób zakłada prostą skrzynię z drzwiczkami, w której przechowuje się narzędzia:
- Wyznacz bok podstawy i zapisz wszystkie wymiary na kartce, odejmując grubość płyty tam, gdzie elementy będą na siebie nachodzić. Sprawdź, czy wysokość jest dokładnie dwa razy większa od boku.
- Wytnij cztery ściany boczne, każdą o wysokości równej dwóm bokom, oraz wierzch i spód w kształcie kwadratu. Jedną ze ścian możesz od razu przeciąć na wysokości jednej czwartej i trzech czwartych, aby wykonać z niej drzwiczki.
- Złóż najpierw ściany boczne w czworobok, sprawdzając kąt prosty w każdym narożniku, a potem przykręć lub przyklej spód. Zostaw konstrukcję do wyschnięcia, zanim zamontujesz wierzch.
- Wklej w połowie wysokości wewnętrzną półkę. Oddziela ona dwa sześciany także od środka i daje dwa poziomy na przechowywanie.
- Zamontuj wierzch i drzwiczki, a następnie wyszlifuj wszystkie krawędzie, aż przestaną być ostre. Ołtarz będzie dotykany przy każdej pracy, więc wygoda dłoni ma znaczenie.
- Pomaluj całość matową czernią w dwóch lub trzech cienkich warstwach, czekając, aż każda wyschnie. Połysk odbija płomień świecy i rozprasza wzrok.
- Ustaw gotowy ołtarz w środku pokoju, tak jak w sali Neofity, i zostaw wokół niego tyle miejsca, by dało się go swobodnie obejść.
- Połóż na wierzchu czystą tkaninę, a na niej tylko to, czego wymaga najbliższa praca. Pozostałe przedmioty przechowuj w środku.
- Przed pierwszym użyciem przeprowadź oczyszczenie i poświęcenie przestrzeni, opisane w przewodniku Oczyszczanie i poświęcenie świątyni. Odtąd ołtarz służy tylko praktyce.
Szatę najprościej uszyć z dwóch prostokątów tkaniny o szerokości rozłożonych rąk, zszytych na ramionach i bokach, z pozostawionym otworem na głowę i rękawami wyciętymi na kształt litery T. Lamen wycina się z tektury w kształcie koła lub kwadratu, maluje znak po obu stronach, zabezpiecza lakierem i zawiesza na wstędze tak, by spoczywał na wysokości serca.
Szata powinna sięgać kostek, ale nie ciągnąć się po podłodze, a rękawy kończyć się przy nadgarstkach, bo przy kreśleniu znaków dłoń musi pozostać wolna. Niektórzy dodają kaptur, który w czasie medytacji pozwala odciąć się od otoczenia. Lamen warto malować w barwach, które mają uzasadnienie w systemie, z którym się pracuje. W Złotym Brzasku służą do tego barwy błyskające, czyli dopełniające: znak w jednej barwie kładzie się na tle barwy dopełniającej, na przykład czerwony na zielonym albo żółty na fioletowym. Dokument o talizmanach tłumaczy, że barwa dopełniająca połączona z pierwotną przyciąga prąd akaszy z otoczenia i z samego wykonawcy, tworząc wir, i dodaje, że wykonanie takiego przedmiotu, który ma naprawdę działać, odpowiednio męczy. Na odwrocie lamenu można umieścić własną dewizę i datę wykonania. Gotowy lamen przechowuje się zawinięty w jedwab lub len, razem z szatą, i nie nosi się go poza pracą.
Po co ten wysiłek
Szata oddziela operatora od zwykłego dnia: kto ją wkłada, wchodzi w czas pracy, a czerń szaty zewnętrznego zakonu jest tą samą czernią, która na ołtarzu oznacza ciemność i mrok, z których wychodzą ognie istot stworzonych. Lamen wyraża funkcję albo cel operacji i jest noszony na piersi, na wysokości serca. Ołtarz, stojący stale w tym samym miejscu, wyznacza środek świątyni, a jego położenie względem wschodu ustala kierunki całej pracy.
Symbolika podwójnego sześcianu zasługuje przy tym na własną medytację. Ołtarz jest obrazem świata widzialnego, zbudowanego z dwóch odbijających się w sobie połówek. Rytuał Zelatora dodaje obraz, który łatwo przenieść do medytacji: gdyby podnieść podwójny sześcian nad głowę, widziałoby się tylko jeden kwadrat dolnej ściany, Malkut, a pozostałe pozostałyby zakryte; tak samo za materialnym wszechświatem kryje się zakryta postać Majestatu Boga. Praca przy nim odbywa się pośrodku świata materialnego, nie poza nim: na ołtarzu, który jest obrazem natury, kładzie się znaki żywiołów i zapala światło ducha.
Najczęstsze błędy
Pierwszym błędem jest zbyt wielki ołtarz w zbyt małym pokoju. Bryła, która zasłania przejście i każe obchodzić się bokiem, zamiast porządkować przestrzeń, przeszkadza w obejściu kręgu. Drugim jest zaniedbanie proporcji: skrzynia „mniej więcej” dwa razy wyższa od szerokości traci właśnie to, co ma znaczyć. Trzecim jest przeładowanie ołtarza świecami, figurkami i kamieniami, przez które ginie symbolika czterech żywiołów.
Przy szacie częstym błędem jest śliski materiał i za długie rękawy, które zaczepiają o świece. Przy lamenie – znak skopiowany z książki bez zrozumienia jego elementów. Lepiej nosić prosty heksagram, którego sens się zna, niż skomplikowany emblemat, który jest tylko ozdobą.
Wyposażenie w codziennej pracy
Gotowe przedmioty warto włączyć w zwykły rytm praktyki od pierwszego dnia, nawet jeśli codzienna sesja trwa tylko kilkanaście minut. Szatę zakłada się na każdą pracę rytualną, lamen na prace, które mają określony cel, a ołtarz pozostaje na swoim miejscu także w dni bez ćwiczeń. Raz w miesiącu dobrze jest przetrzeć go wilgotną szmatką i wyprać tkaninę z wierzchu; dbałość o te drobiazgi należy do dyscypliny świątyni.
