Pieczęć Ordo Theia Philosophia

Liber O – praca astralna

Liber O vel Manus et Sagittae Crowleya: tablice 777, formy bogów i wibracja imion w postawach Horusa i Harpokratesa, rytuały pentagramu i heksagramu, a potem podróż w ciele światła według dwunastu punktów piątego rozdziału – przeniesienie świadomości, wzniesienie, próba pentagramem, powrót, przebudzenie i zapis – oraz wznoszenie z rozdziału szóstego.

Ręka i strzały

Liber O vel Manus et Sagittae sub figura VI, „Księga O, czyli Ręki i Strzał”, to instrukcja Aleistera Crowleya ogłoszona w 1909 roku w drugim numerze The Equinox jako publikacja A∴A∴ w klasie B. W sześciu krótkich rozdziałach prowadzi ucznia od pamięciowego opanowania tablic odpowiedniości 777 przez przyjmowanie form bogów, wibrowanie imion i rytuały pentagramu i heksagramu aż do dwóch metod pracy w ciele światła: podróży, którą rozdział piąty nazywa Viator in Regnis Arboris, „Wędrowiec w królestwach Drzewa”, i wznoszenia, które rozdział szósty nazywa Sagitta trans Lunam, „Strzała poprzez Księżyc”. Jest to skrót metod Złotego Brzasku, podany językiem praktyka. W A∴A∴ zadaniem Neofity jest według One Star in Sight osiągnięcie doskonałego panowania nad płaszczyzną astralną, a Liber O daje do tej pracy narzędzia.

Tytuł mówi o narzędziach: ręka kreśli znaki, strzała jest wysyłana ku celowi. Wstęp określa postawę ucznia. Crowley zaczyna od przestrogi, że księgę bardzo łatwo źle zrozumieć, i pisze, że mowa w niej o sefirach i ścieżkach, o duchach i zaklęciach, o bogach, sferach i płaszczyznach, które mogą istnieć albo nie. Nie ma to znaczenia: wykonanie pewnych czynności daje pewne wyniki, a przed przypisywaniem im obiektywnej realności czy filozoficznej ważności uczeń zostaje stanowczo przestrzeżony. Korzyści z tej pracy wymienia dwie: poszerzenie horyzontu umysłu i lepsze panowanie nad umysłem. Uczeń, który osiągnie powodzenie, stanie przed rzeczami zbyt chwalebnymi albo zbyt straszliwymi, by je opisać, i musi pozostać panem wszystkiego, co widzi, słyszy i pojmuje. Przed podjęciem tych ćwiczeń powinien być w dobrym zdrowiu i dość dobrze opanować asanę, pranajamę i dharanę.

Cztery warunki wstępne

Tablice. Uczeń musi najpierw gruntownie poznać 777; Crowley wylicza kilkadziesiąt kolumn do nauczenia się na pamięć. Przykład pokazuje cel: kto szuka wiedzy o jakiejś tajemnej nauce, znajduje w kolumnie celów „wiedzę o naukach” w wierszu dwunastym, a w tym samym wierszu innych kolumn Merkurego, liczbę osiem, ośmiokąt i ośmiopromienną gwiazdę, boga Thota, archanioła Rafaela, inteligencję Tiriel i ducha Taphthartharath, barwy, wonności, rośliny i zwierzę węża. Według tego przygotowuje się miejsce pracy, bo cały aparat i rytuał magiczny jest złożonym systemem mnemotechnicznym: każdy przedmiot w polu widzenia ma przypominać jedną ideę.

Formy bogów. Uczeń poznaje wizerunki bogów egipskich w muzeum albo w książkach i maluje je sam, z modelu i z pamięci. Potem, siedząc w postawie „Boga” albo w postawie właściwej danemu bogu, wyobraża sobie Jego obraz jako pokrywający się z własnym ciałem albo je otaczający, aż osiągnie panowanie nad obrazem i doświadczy utożsamienia z nim. Crowley ubolewa, że nie ma prostego i pewnego sprawdzianu powodzenia w tym ćwiczeniu.

Wibracja imion. Uczeń staje z rozpostartymi ramionami, wciąga głęboko powietrze nosem, wyobrażając sobie, że imię boga wchodzi wraz z oddechem, i prowadzi je powoli z płuc do serca, splotu słonecznego, pępka, narządów rodnych i do stóp. W chwili, gdy zdaje się ich dotykać, wysuwa szybko lewą stopę na mniej więcej dwanaście cali, rzuca ciało naprzód, a dłonie, cofnięte do wysokości oczu, wyrzuca przed siebie, stając w postawie boga Horusa, i wyobraża sobie, że imię pędzi w górę przez całe ciało, gdy wydycha je nosem wraz z zatrzymanym powietrzem. Potem cofa lewą stopę i przykłada prawy palec wskazujący do ust w postawie Harpokratesa. Całość wykonuje się z całą siłą, na jaką uczeń jest zdolny. Znakiem poprawnego wykonania jest to, że jedna wibracja wyczerpuje siły fizyczne, rozgrzewa całe ciało albo wywołuje obfity pot.

Rytuały pentagramu i heksagramu. Liber O podaje je do nauczenia się na pamięć. Krzyż Kabalistyczny zaczyna się od słowa Ateh (wym. ate), „Tobie”; po czterech pentagramach Ziemi z imionami JHWH, Adonai, Eheieh i AGLA wzywa się archaniołów: przede mną Rafael, za mną Gabriel, po prawej ręce Michael, po lewej Auriel. W heksagramie powraca imię Ararita (wym. ararita), złożone z pierwszych liter zdania: „Jeden jest Jego początek, jedna Jego indywidualność, Jego przemiana jest jedna”. Rytuały ćwiczy się, aż nakreślone figury zaczną się jawić w płomieniu. Powodzenie odpędzenia poznaje się po „poczuciu czystości” w otoczeniu, a przywołania po „poczuciu świętości”; przede wszystkim jednak każda wyobrażona postać czy istota ma natychmiast słuchać woli ucznia, gdy ten użyje właściwej figury.

Akwaforta: na łożu leży nieruchome ciało w długiej szacie, z zamkniętymi oczami; nad nim unosi się poziomo jego jasna postać o rozwianych włosach, stopami jeszcze przy stopach ciała, i z bliska patrzy w uśpioną twarz; w tle ściana z obrazem górskiego krajobrazu
„Dusza unosząca się nad ciałem” – oddzielenie subtelnej postaci od ciała, które Liber O każe ćwiczyć z wyobrażonym ciałem światła; u Blake’a scena śmierci, nie ćwiczenie magiczne. Rys. William Blake, akwaforta Luigi Schiavonetti, w: Robert Blair, „The Grave”, Londyn 1808. Domena publiczna, skan Vancouver Public Library (archive.org). · dotknij, aby powiększyć

Warunki pracy

Liber O każe uczniowi spocząć w jednej z przepisanych postaw, po kąpieli i w szacie, w miejscu wolnym od wszelkiego zakłócenia, po należytych oczyszczeniach, odpędzeniach i inwokacjach, przy zapalonym kadzidle. Postawy przepisuje Liber E: Bóg na krześle, Smok w klęku na piętach, Ibis i Piorun. Rytuały odpędzające wykonuje się według Liber O na początku każdej ceremonii, a po nich inwokację ogólną, jak inwokacja wstępna z Goecji, i inwokację szczególną, stosowną do natury pracy. Dziennik i ołówek leżą w zasięgu ręki, bo ostatnim aktem pracy jest zapis.

Instrukcja sama wyznacza granicę. Powrót do ciała jest zwykle łatwy, ale niebezpiecznie byłoby zajść za daleko albo zostać za długo, bo trzeba unikać zmęczenia; niebezpieczeństwem, o którym mowa, jest omdlenie, opętanie albo utrata pamięci czy innej władzy umysłu.

Podróż w ciele światła krok po kroku

  1. Wykonaj rytuały odpędzające i inwokacje, zapal kadzidło i spocznij w wybranej postawie.
  2. Wyobraź sobie własną postać, najlepiej w szacie magicznej i z narzędziami, jako okrywającą twoje ciało albo stojącą tuż przed tobą.
  3. Przenieś siedzibę świadomości do wyobrażonej postaci, tak by widzieć jej oczami i słyszeć jej uszami; to jest zwykle największa trudność całej operacji.
  4. Każ tej postaci wznieść się w powietrze na wielką wysokość nad ziemią.
  5. Zatrzymaj się i rozejrzyj; czasem otwarcie oczu przychodzi z trudem.
  6. Gdy zbliżą się postaci albo ukaże krajobraz, przemów do postaci i żądaj odpowiedzi, posługując się właściwymi pentagramami i znakami.
  7. Podróżuj według woli, z przewodnictwem napotkanych postaci albo bez niego, a do miejsc, które chcesz odwiedzić, używaj inwokacji, które je przywołują.
  8. Strzeż się tysiąca subtelnych ataków i podstępów i sprawdzaj prawdomówność każdego, z kim mówisz; istota wroga może ukazać się odziana w chwałę, a właściwy pentagram sprawi, że skurczy się albo rozpadnie.
  9. Jeśli powrót sprawia trudność, stwórz w myśli ognisty rydwan z białymi końmi i każ woźnicy jechać ku ziemi.
  10. Spraw, by ciało wyobrażone, w którym podróżowałeś, pokryło się z fizycznym: napnij mięśnie, wciągnij oddech i przyłóż palec wskazujący do ust.
  11. Obudź się wyraźnym aktem woli i trzeźwo, dokładnie zapisz wszystko, czego doświadczyłeś.

Ciało światła i wznoszenie na płaszczyznach

Ciało światła jest w Liber O wyobrażoną postacią, do której przenosi się siedzibę świadomości. Wyobraźnia przestaje wtedy być oglądaniem obrazów z zewnątrz, a staje się byciem wewnątrz nich. Dlatego instrukcja kładzie nacisk na zmysłową konkretność: widzieć oczami tej postaci i słyszeć jej uszami. Crowley dodaje, że to pozornie skomplikowane doświadczenie jest zupełnie łatwe, że najlepiej uczyć się go, „podróżując” z kimś już doświadczonym, i że dwie, trzy próby wystarczą, by uczeń nabrał pewności.

Rozdział szósty ocenia podróż trzeźwo: ma ona niewielką wartość i prowadzi do niewielu ważnych wyników. Jej główny pożytek polega na tym, że oswaja ucznia z każdym rodzajem przeszkody i złudzenia, tak by był doskonałym panem każdej idei, która powstanie w jego umyśle – umiał ją odprawić, przemienić i zmusić do natychmiastowego posłuszeństwa woli. Podróż może jednak rozwinąć się w formę dharany, czyli koncentracji. Wtedy uczeń zaczyna tak samo, lecz z największą powagą i stanowczością, wznosi ciało światła dokładnie pionowo w górę i zamiast się zatrzymywać, wznosi się dalej, aż zmęczenie niemal go przemoże. Jeśli zatrzyma się bez woli i ukażą się postaci, ma za wszelką cenę wznieść się ponad nie i nie dać się zatrzymać żadnej groźbie ani pokusie. W razie niepowodzenia całe jego jestestwo pochłania w końcu zmęczenie i zapada w nieświadomość, a po przebudzeniu spisuje trzeźwo i dokładnie wszystko, co zaszło. Skutków powodzenia Crowley nie opisuje.

Formy bogów nadają ciału światła stałość i charakter, a tablice są sprawdzianem wizji. Szczególne zestawy obrazów, które uczeń napotyka w wędrówkach, odpowiadają według Liber O szczególnym figurom liniowym i imionom Bożym i są przez nie rządzone. Kto zna 777, wie, jakie barwy, zwierzęta i imiona należą do danej sfery, i odrzuca to, co się z nimi nie zgadza.

Najczęstsze błędy

Pierwszym jest pośpiech w przenoszeniu świadomości. Kto „widzi” siebie i od razu wylatuje, nie przeniósłszy się naprawdę do postaci, śni na jawie, zamiast pracować; przeniesienie świadomości jest według tekstu największą trudnością operacji.

Drugim jest łatwowierność. Napotkane postaci schlebiają, przepowiadają i nadają tytuły. Liber O każe je sprawdzać pentagramami i znakami właśnie dlatego, że wroga istota może przybrać szatę chwały, i przestrzega, że uczeń zbyt często bierze pierwsze miejsce odpoczynku za cel i zdejmuje zbroję, jakby był zwycięzcą, zanim walka na dobre się zaczęła. Żadnemu wynikowi nie należy przypisywać tej wagi, którą na początku zdaje się mieć.

Trzecim jest zaniedbanie powrotu i zapisu. Praca urwana w połowie, bez pokrycia ciał i aktu przebudzenia, zostawia rozproszenie na resztę dnia, a wizja niezapisana od razu przeistacza się w opowieść. Czwartym jest przeciąganie pracy wbrew przestrodze o zmęczeniu.

Rytm pracy

Formy bogów, wibracja imion i rytuały odpędzenia i przywołania mają być według Liber O całkowicie opanowane, zanim uczeń sięgnie po niebezpieczne metody rozdziałów piątego i szóstego. Rytuały pentagramu i heksagramu wykonuje się więc codziennie, także w dni bez podróży. Gdy postać i przeniesienie świadomości są pewne, dochodzą krótkie wzniesienia i powroty, a potem podróże do symboli. W Złotym Brzasku za bramy wizji służyły symbole tattw, a obok nich litery hebrajskie, karty tarota, znaki planet i zodiaku; podróż z celem łatwiej sprawdzić, bo wiadomo, jakie barwy i znaki powinny się w niej pojawić. Ten sam dokument zakonu radzi, by na początku nie powtarzać takich doświadczeń zbyt często, i wspomina o przerwach kilkudniowych w pierwszych miesiącach.

Raz w miesiącu czyta się dziennik od początku i porównuje wizje z tablicami 777 i ze sobą nawzajem, zapisując, które obrazy się powtarzają, a które zgadzają z przypisaniami sfer. Wyniki ocenia się, zgodnie ze wstępem księgi, a nie przyjmuje na wiarę.