Pieczęć Ordo Theia Philosophia

Servants of the Light – szkoła i praktyka

Servants of the Light, szkoła wyrosła z kursu kabały praktycznej W.E. Butlera i Garetha Knighta, uczy listownie pod okiem opiekuna, a jej znakiem rozpoznawczym stało się ścieżkowanie, czyli prowadzona podróż wyobraźni po Drzewie Życia, rozwinięta przez Dolores Ashcroft-Nowicki.

Szkoła, nie loża

Servants of the Light, w skrócie SOL, jest szkołą zachodniej tradycji misteryjnej z siedzibą na wyspie Jersey na kanale La Manche, działającą przede wszystkim jako kurs korespondencyjny z indywidualnym opiekunem dla każdego ucznia. Nazwę przyjęła w 1972 roku, lecz jej początki sięgają 1965 roku, kiedy Walter Ernest Butler i Gareth Knight, obaj wychowankowie wspólnoty Dion Fortune, rozpoczęli rozsyłanie kursu kabały praktycznej znanego jako Helios Course. Po śmierci Butlera w 1978 roku kierownictwo studiów objęła Dolores Ashcroft-Nowicki, która nadała szkole jej dzisiejszy, międzynarodowy charakter.

Sama nazwa, po polsku Słudzy Światła, streszcza program. Nie mówi o wtajemniczonych, adeptach ani mistrzach, lecz o służbie: wiedza magiczna ma być zdobywana po to, by oddać ją innym i światu, a nie po to, by wynieść posiadacza ponad ludzi. Butler wracał do tej myśli wielokrotnie, a jego uczniowie przejęli ją jako miarę, którą ocenia się zarówno postępy ucznia, jak i uczciwość nauczyciela.

Butler sam określał swoją pracę jako kontynuację metody Fortune, którą poznał jako jej uczeń, ale bez przywiązania do jednej organizacji. Jego książki – Magic: Its Ritual, Power and Purpose (1952), The Magician: His Training and Work (1959), Apprenticed to Magic (1962) i Magic and the Qabalah (1964) – są w istocie zapowiedzią programu szkoły: tłumaczą, czym jest trening maga, w jakiej kolejności rozwija się jego zdolności i dlaczego wyobraźnia jest głównym narzędziem pracy. Ich ton jest spokojny, niemal pedagogiczny, daleki zarówno od sensacji, jak i od tajemniczości.

Cztery stopnie pracy ucznia

Program szkoły nie jest publikowany w całości, ale jego ogólną logikę dobrze oddają książki Butlera i Ashcroft-Nowicki. Można ją przedstawić jako cztery następujące po sobie rodzaje pracy, z których każdy zakłada poprzedni.

Schody o czterech stopniach wznoszące się od lewej do prawej, podpisane kolejno: studium – symbole i kabała, medytacja – skupienie i obraz, ścieżkowanie – podróż wyobraźni po Drzewie, rytuał – praca w grupie; pod schodami strzałka kierunku pracy ucznia z dopiskiem, że do studium i medytacji wraca się przez całe życie
Kolejne rodzaje pracy ucznia w szkole Servants of the Light – schemat poglądowy według książek Butlera i Ashcroft-Nowicki. · dotknij, aby powiększyć

Pierwszym jest studium: poznanie symboliki Drzewa Życia, korespondencji i podstawowych pojęć tradycji. Drugim medytacja, czyli wyćwiczenie uwagi i zdolności utrzymywania obrazu w wyobraźni przez dłuższy czas bez rozproszenia. Trzecim jest ścieżkowanie, w którym wyobraźnia, już zdyscyplinowana, zostaje wprowadzona w ruch i prowadzi ucznia przez krajobraz symboli. Czwartym jest rytuał, zwykle grupowy, w którym obrazy zbudowane wcześniej w samotności zostają uzewnętrznione w gestach, słowach i przestrzeni świątyni. Schemat ten jest poglądowy: w praktyce etapy się przenikają, a uczeń wraca do studium i medytacji przez całe życie. Pokazuje jednak zasadę szkoły, że rytuał jest owocem długiej pracy wewnętrznej, a nie jej początkiem.

Od kursu Helios do Jersey

Kurs Helios powstał jako przedsięwzięcie dwóch ludzi o różnym temperamencie. Butler wnosił doświadczenie wieloletniej praktyki i dar przystępnego tłumaczenia, Knight – systematyczność kabalisty, który w tym samym 1965 roku wydał A Practical Guide to Qabalistic Symbolism, obszerny wykład sefir i ścieżek, służący uczniom jako podręcznik towarzyszący lekcjom. Drogi obu autorów z czasem się rozeszły: Knight poświęcił się własnemu pisarstwu i badaniom nad tradycją arturiańską i dorobkiem Fortune, a Butler przeorganizował kurs w szkołę o nowej nazwie, z własną strukturą opiekunów.

Przeniesienie ośrodka na Jersey wiązało się z osobą Dolores Ashcroft-Nowicki, która mieszkała na tej wyspie i tam prowadziła pracę szkoły razem z mężem, Michaelem Ashcroft-Nowickim. Za jej kierownictwa SOL rozrosła się w sieć grup i lóż działających w kilku krajach Europy i obu Ameryk, a lekcje przetłumaczono na kilka języków. Szkoła zachowała jednak swoją podstawową formę: najpierw indywidualny kurs pod opieką, dopiero potem praca grupowa.

Uczeń i opiekun

Kurs SOL ma formę lekcji przesyłanych w regularnych odstępach, dziś także drogą elektroniczną. Do każdej lekcji należą wykład, ćwiczenia i zadanie, z którego uczeń składa sprawozdanie. Sprawozdanie trafia do przydzielonego mu opiekuna, który je czyta, komentuje i decyduje, czy uczeń jest gotów iść dalej. Ta relacja jest sercem szkoły: opiekun nie jest mistrzem w sensie guru, lecz doświadczonym praktykiem, który pilnuje tempa, zwraca uwagę na błędy i dostrzega sygnały, że praca zaczyna zaburzać równowagę ucznia. Przejście całego kursu zajmuje zwykle kilka lat.

Taki model ma dwie strony. Z jednej pozwala uczyć się ludziom rozproszonym po świecie, bez dostępu do żadnej grupy. Z drugiej wprowadza kontrolę, której brakuje samodzielnemu czytelnikowi podręczników: ktoś obcy, ale życzliwy, czyta zapiski z medytacji i może powiedzieć, że ćwiczenie należy zwolnić albo przerwać. Butler przywiązywał do tego wagę, bo uważał, że głównym niebezpieczeństwem magii nie są złe moce, lecz niedojrzałość praktyka: rozbuchana wyobraźnia, pycha i ucieczka od codzienności.

Szkoła nie ukrywa, że jej lekcje mają chronić także przed nadmierną gorliwością. Ćwiczenia są dawkowane, przerwy między etapami zamierzone, a uczeń, który chciałby przeskoczyć część programu, zostaje zatrzymany. Kurs zakłada, że zdolności rozwijają się powoli i że ich rozwój musi iść w parze ze zwykłym, uporządkowanym życiem zawodowym i rodzinnym.

Ścieżkowanie

Termin pathworking, oddawany po polsku jako ścieżkowanie lub praca ze ścieżkami, oznacza prowadzoną wędrówkę wyobraźni wzdłuż jednej z dwudziestu dwóch ścieżek Drzewa Życia, łączących sefiry. Uczeń, zwykle z zamkniętymi oczami, buduje w wyobraźni miejsce wyjścia, przechodzi przez bramę oznaczoną symbolem ścieżki, porusza się w krajobrazie utkanym z jej korespondencji – litery hebrajskiej, karty tarota, barw, znaku astrologicznego – i dochodzi do sefiry docelowej. Potem wraca tą samą drogą, zamyka obraz i zapisuje przebieg. W pracy grupowej tekst wędrówki czyta prowadzący, a uczestnicy podążają za nim w milczeniu.

Technika ta ma korzenie w praktykach Złotego Brzasku, w których adepci „wędrowali w duchu” przez symbole kart i tattw, oraz w pracy wspólnoty Fortune. Dolores Ashcroft-Nowicki uczyniła z niej jednak metodę systematyczną i szeroko znaną. W The Shining Paths (1983) przedstawiła gotowe teksty wędrówek po ścieżkach Drzewa Życia, a w Highways of the Mind (1987) opisała historię i teorię pracy z wyobraźnią prowadzoną. Do tego dochodzą jej podręczniki rytuału, takie jak First Steps in Ritual (1982) i The Ritual Magic Workbook (1986), które prowadzą od prostych ćwiczeń do konstrukcji własnych obrzędów.

Zasady bezpieczeństwa są w tych książkach wyraźne. Wędrówkę zaczyna się i kończy w tym samym, dobrze utrwalonym miejscu, nie skraca się powrotu, a po zakończeniu świadomie wraca do ciała i otoczenia, na przykład przez dotknięcie podłogi, zjedzenie czegoś i zapisanie przebiegu. Ashcroft-Nowicki ostrzegała przed ścieżkowaniem w stanie zmęczenia, choroby lub silnego wzburzenia emocjonalnego i przed traktowaniem obrazów jako objawień, którym należy bezkrytycznie ufać. Osobom w kryzysie psychicznym takie praktyki nie są zalecane.

Samej wędrówce towarzyszą proste przygotowania, które powtarzają się w całym kursie. Uczeń siada wygodnie, rozluźnia ciało, uspokaja oddech w spokojnym, równym rytmie i dopiero wtedy zaczyna budować obraz. Ćwiczenia oddechowe mają być łagodne; kto odczuwa zawroty głowy lub niepokój, powinien je przerwać i wrócić do zwykłego oddychania.

Praca z obrazem

U podstaw ścieżkowania leży teoria wyobraźni, którą Butler wyłożył najpełniej. Wyobraźnia nie jest w jego ujęciu fantazją, lecz zdolnością tworzenia form, w których świadomość może się spotkać z treściami głębszymi niż codzienne myśli. Obraz zbudowany starannie i wielokrotnie – świątynia, postać, krajobraz – staje się czymś w rodzaju naczynia: medytujący wraca do niego i za każdym razem zastaje go pełniejszym. W tym nurcie mówi się w tym kontekście o świątyni astralnej, wyobrażonym miejscu pracy, które grupa buduje wspólnie i do którego członkowie wchodzą w medytacji.

Historyk nie musi rozstrzygać, czy takie formy mają, jak twierdzi tradycja, obiektywne istnienie na planie subtelnym. Może zauważyć, że szkoła opisuje je równocześnie w dwóch językach: psychologicznym, w którym obraz porządkuje uwagę i wydobywa nieświadome treści, i ezoterycznym, w którym obraz jest bramą do rzeczywistości duchowej. Butler i jego następczyni nie widzieli między tymi językami sprzeczności, uważali je za dwa opisy jednego procesu. Właśnie ta dwujęzyczność pozwoliła SOL trafić zarówno do czytelników nastawionych religijnie, jak i do tych, którzy w magii szukali przede wszystkim metody samopoznania.

Co wiadomo, a co należy do tradycji szkoły

Pewne są daty i fakty instytucjonalne: kurs Helios z 1965 roku, przyjęcie nazwy w 1972 roku, siedziba na Jersey, kierownictwo Ashcroft-Nowicki po 1978 roku, książki jej i Butlera oraz istnienie grup i lóż szkoły w kilku krajach. Szkoła przedstawia się również jako ogniwo przekazu sięgającego przez Fortune do dawniejszych Mistrzów i twierdzi, że jej praca pozostaje pod ich opieką. To przekonanie należy do tradycji SOL i nie podlega weryfikacji historycznej.

Rzeczywistym wkładem szkoły jest uporządkowanie i upowszechnienie metody. Kurs korespondencyjny z opiekunem, nacisk na długie przygotowanie i ścieżkowanie jako most między medytacją a rytuałem stały się wzorem dla wielu późniejszych grup, także tych, które nigdy nie słyszały o Butlerze i znają jedynie książki Ashcroft-Nowicki. Termin pathworking przeszedł zresztą do ogólnego słownika współczesnej ezoteryki, często już bez związku z kabałą, a więc w znaczeniu szerszym i luźniejszym niż to, w którym używano go na Jersey.