Pieczęć Ordo Theia Philosophia

Plan dnia adepta – rytm praktyki

Dzień adepta wyznaczają cztery adoracje Słońca z *Liber Resh vel Helios* – Ra o świcie, Ahathoor w południe, Tum o zachodzie i Kefra o północy – a między nimi poranny i wieczorny rytuał pentagramu, medytacja, zapis w dzienniku i pitagorejski przegląd dnia przed snem.

Dzień jako rama pracy

Plan dnia adepta to stały układ krótkich praktyk rozmieszczonych w ciągu doby tak, aby żadna pora nie była od nich wolna i żadna nimi przeciążona. Kilka punktów zaczepienia, powtarzanych codziennie o tej samej porze, nadaje dniu oś i sprawia, że praca toczy się bez przerwy, a nie od wolnego wieczoru do wolnego wieczoru.

Wzór takiego podziału czasu jest stary. Klasztory od wczesnego średniowiecza rozpisywały dobę na godziny kanoniczne, od nocnych czuwań po kompletę. Pitagorejskie Złote wiersze każą nie pozwolić snu zamknąć powiek, zanim nie przejdzie się trzykrotnie w myśli wszystkich czynów dnia, pytając: w czym zbłądziłem? co uczyniłem? czego zaniedbałem z tego, co należało uczynić? Magia ceremonialna przejęła tę zasadę. Aleister Crowley w Liber Resh vel Helios, księdze CC, ogłoszonej w szóstym numerze The Equinox (1911), wyznaczył cztery chwile doby, w których każdy aspirant A∴A∴ pozdrawia Słońce, a Złoty Brzask dostarczył rytuałów pentagramu na początek i koniec dnia.

Adoracje Liber Resh

Liber Resh każe pozdrawiać Słońce czterokrotnie, donośnym głosem, za każdym razem zwróconym ku stronie świata, w której ono stoi, ze znakiem swego stopnia. O świcie, twarzą na wschód, adept pozdrawia Ra w jego wschodzie: „Chwała Tobie, który jesteś Ra w swoim wschodzie, Tobie, który jesteś Ra w swojej sile, który płyniesz przez Niebiosa w swej łodzi o Wschodzie Słońca. Tahuti stoi w swym blasku na dziobie, a Ra-Hoor trwa u steru. Chwała Tobie z Siedzib Nocy!”. W południe, twarzą na południe, pozdrawia Ahathoor w jej triumfie, o zachodzie, twarzą na zachód, Tuma w jego zachodzie, o północy, twarzą na północ, Kefrę w jego ukryciu. Każda adoracja ma ten sam kształt: imię boga i pora, łódź Słońca, Tahuti i Ra-Hoor przy dziobie i sterze, a na końcu pozdrowienie z siedzib pory, która właśnie minęła: o świcie z Siedzib Nocy, w południe z Siedzib Poranka, o zachodzie z Siedzib Dnia, o północy z Siedzib Wieczoru.

Po każdej adoracji daje się znak Ciszy, a potem odprawia adorację, której nauczył przełożony, i oddaje się świętej medytacji. Księga zaleca też przyjąć w czasie adoracji postać boga, którego się pozdrawia, jakby łączyło się z nim w adoracji Tego, co jest ponad nim. Kończy się zdaniem o celu całości: w ten sposób adept ma zawsze pamiętać o Wielkim Dziele, które podjął, i być umacniany w dążeniu do Kamienia Mędrców, Summum Bonum, prawdziwej mądrości i doskonałego szczęścia.

Adoracje wymagają znajomości pór słonecznych: godziny wschodu i zachodu Słońca w swoim mieście oraz godziny południa słonecznego, które w czasie letnim przypada w Polsce znacznie później niż o dwunastej. Wystarczy tabela astronomiczna dla swojej miejscowości.

Pentagram, medytacja i dziennik

Mniejszy Rytuał Pentagramu wymaga kawałka wolnej podłogi i znajomości kierunku wschodu. Wykład Złotego Brzasku zaleca jako formę modlitwy rytuał przywołujący rano, a odpędzający wieczorem. Medytacja według Liber E zaczyna się od postawy (asana) i regulacji oddechu (pranajama), a potem przechodzi w skupienie na jednym prostym przedmiocie wyobrażonym, na przykład na jednym z symboli tattw: czarnym owalu, niebieskim kole, srebrnym półksiężycu, żółtym kwadracie, czerwonym trójkącie. Pierwsza postawa księgi, Bóg, wymaga krzesła: głowa uniesiona, plecy proste, kolana razem, dłonie na kolanach, oczy zamknięte. Do tego cisza i zegarek, bo Liber E każe notować czas ćwiczenia oraz liczbę i rodzaj myśli, które się wdarły, i ostrzega, że nawet niewielka ilość pokarmu w żołądku utrudnia ćwiczenia oddechu. Wszystko spina dziennik magiczny, w którym zapisuje się każdą sesję i każde pominięcie.

Winieta egipska: słońce-sokół z tarczą nad głową stoi na wzgórzu między zboczami gór zachodu, adorowany przez trzy klęczące postacie o głowach szakala i trzy o głowach sokoła; niżej Izyda i Neftyda klęczą z uniesionymi dłońmi przed dwoma lwami dźwigającymi tarcze słoneczne
Zachód słońca, winieta z papirusu Qenny – adoracja słońca o zmierzchu, jedna z czterech stacji, które wyznaczają dobę adepta. E. A. Wallis Budge, „The Book of the Dead. An English Translation of the Chapters, Hymns, etc., of the Theban Recension”, t. I, Londyn: Kegan Paul, Trench, Trübner & Co. 1901, s. 81. Domena publiczna, skan Internet Archive (archive.org) · dotknij, aby powiększyć

Przebieg dnia krok po kroku

Godziny dopasowuje się do pór słonecznych; kolejność pozostaje stała.

  1. O świcie albo zaraz po przebudzeniu zwróć się ku wschodowi i odpraw adorację Ra ze znakiem swego stopnia, a po niej daj znak Ciszy.
  2. Wykonaj Mniejszy Rytuał Pentagramu w formie przywołującej.
  3. Przed śniadaniem usiądź do medytacji na kwadrans: przyjmij postawę Boga, ureguluj oddech, wydłużając wydech względem wdechu, i skup uwagę na wybranym przedmiocie, licząc myśli, które się wdarły.
  4. Zapisz poranne sesje w dzienniku: godziny, czas trwania, liczbę przerwań uwagi.
  5. W południe słoneczne zwróć się ku południowi i odpraw adorację Ahathoor; jeśli jesteś wśród ludzi i nie możesz mówić donośnie, jak każe księga, wypowiedz ją w duchu i daj znaki w wyobraźni, a w dzienniku zapisz, że tak było.
  6. O zachodzie Słońca zwróć się ku zachodowi i odpraw adorację Tuma.
  7. Wieczorem, w stałym miejscu, wykonaj Mniejszy Rytuał Odpędzający Pentagramu, a po nim, gdy czas pozwala, dłuższą pracę: Mniejszy Rytuał Heksagramu, Środkowy Filar, studium tekstu.
  8. Uzupełnij dziennik o adoracje południa i zachodu, wieczorną pracę i pominięcia.
  9. W łóżku przejdź w myśli przez cały dzień, od wieczoru wstecz do poranka, i zadaj sobie trzy pytania Złotych wierszy: w czym zbłądziłem, co uczyniłem, czego zaniedbałem.
  10. O północy, jeśli czuwasz, zwróć się ku północy i odpraw adorację Kefry; jeśli kładziesz się wcześniej, wykonaj ją przed zaśnięciem i zapisz w dzienniku, że została przesunięta.

Co ten rytm właściwie robi

Każda adoracja przerywa bieg dnia: człowiek pochłonięty pracą zatrzymuje się, zwraca ku Słońcu i przypomina sobie Wielkie Dzieło, o czym mówi zakończenie Liber Resh. Cztery takie chwile sprawiają, że pamięć o pracy nie gaśnie na całe godziny między porankiem a wieczorem. Cztery bóstwa adoracji – Ra, Ahathoor, Tum i Kefra – to cztery postacie jednego Słońca w jego codziennej drodze, a adept, który idzie za nimi, przechodzi z nim przez wschód, triumf, zachód i ukrycie.

Poranny i wieczorny rytuał pentagramu tworzą klamrę. Forma przywołująca rano ustanawia porządek, z którym wchodzi się w dzień, odpędzająca wieczorem odprawia to, co się w ciągu dnia nagromadziło; wykład zakonu dodaje, że rytuał odpędzający pomaga też pozbyć się natrętnych i niepokojących myśli. Medytacja stoi rano, gdy umysł jest jeszcze czysty, a nie wieczorem, gdy zmęczenie zamienia ją w drzemkę. Przegląd dnia zamyka całość. Wsteczny porządek przeglądu, od wieczoru ku porankowi, zalecał także Rudolf Steiner: ruch pod prąd zwykłego biegu wspomnień wymaga wysiłku uwagi i nie pozwala przespać przeglądu.

Cały plan zajmuje od trzech kwadransów do godziny dziennie, z czego większość przypada na dwa bloki: poranny, około dwudziestu pięciu minut, i wieczorny, około kwadransa. Do tego dochodzi rytm tygodniowy: jeden dłuższy wieczór, zwykle w dzień wolny od pracy, przeznaczony na rytuał rozbudowany, operację planetarną w dniu jej planety albo przegląd dziennika z całego tygodnia.

Najczęstsze błędy

Najpowszechniejszym błędem jest plan zbyt rozbudowany na początek. Kto pierwszego dnia wpisuje sobie cztery adoracje, dwa rytuały, półgodzinną medytację, Środkowy Filar i lekturę, po tygodniu porzuca wszystko naraz. Drugim jest zasada „wszystko albo nic”: pominięcie jednej adoracji staje się pretekstem do odpuszczenia całego dnia. Pominięcie zapisuje się w dzienniku i wykonuje następną praktykę o jej porze.

Trzeci błąd dotyczy pór. Południe zegarowe nie jest południem słonecznym, a godzina wschodu w czerwcu i w grudniu różni się w Polsce o kilka godzin. Plan, który tego nie uwzględnia, każe pozdrawiać Słońce tam, gdzie go nie ma. Czwartym błędem jest adoracja bez zwrócenia się ku stronie świata, w której stoi Słońce, i bez znaku stopnia. Piątym – wykonywanie rytuałów w pośpiechu między dwiema sprawami, bez wyobrażenia figur i imion.

Jak budować plan stopniowo

Zaczyna się od dwóch elementów i rozbudowuje plan co kilka tygodni. W pierwszym miesiącu wystarczy poranny rytuał pentagramu i wpis do dziennika. W drugim dochodzi adoracja zachodu i przegląd dnia przed snem. W trzecim – medytacja poranna i adoracja południa. Gdy te punkty staną się nawykiem, wprowadza się pełny cykl czterech adoracji i dłuższe prace wieczorne.

Plan przesuwa się wraz z porami roku. Zimą adoracja świtu wypada często już po wyjściu z domu, a zachodu jeszcze w pracy; latem świt przychodzi tak wcześnie, że adorację Ra odprawia się zaraz po przebudzeniu, zwróconym ku Słońcu stojącemu już nad widnokręgiem. Osoby pracujące zmianowo odprawiają adoracje według rzeczywistego położenia Słońca, kiedykolwiek przypadną.

Na dni choroby i podróży ustala się wariant najmniejszy: jedna adoracja, rytuał odpędzający wykonany w wyobraźni, bez gestów, i jedna linijka w dzienniku. Nić praktyki zostaje zachowana, a powrót do pełnego planu następnego dnia nie wymaga zaczynania od nowa. Po kilku miesiącach dziennik pokazuje, które punkty planu trzymają się mocno, a które się wymykają, i według niego plan się poprawia.